Bernardyni ratowscy w roku 1861

Bernardyni ratowscy w roku 1861

 

Kolejną odsłoną historii zgromadzenia o. Bernardynów w Ratowie są zapisy w  CATALOGUS CLERI SAECULARIS AC REGULARIS – DIOECENSIS PLOCENSIS za rok 1861. Zgodnie z prawem opublikowano w nim spis duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego, w tym i ratowskich                         o. Bernardynów. W powyższy roku w klasztorze przebywali:

  1. o. Holandyszkiewicz Antonii – Gwardian
  2. o. Krysztoforski Mansfeld – Wikariusz
  3. o. Skupieński Adalbert
  4. o. Olkowski Olimp
  5. o. Lewachowski Macary
  6. o. Gawęcki Apolinary
  7. o. Cicholeński Franciszek
  8. o. Kobylański Vincenty
  9. br. Ślepowroński Klemens-  brat Laicki

Kapituła Prowincji Wielkopolskiej o. Bernardynów w Ratowie – 1857 rok

Kapituła Prowincji Wielkopolskiej o. Bernardynów w Ratowie – 1857 rok

Ważnym wydarzeniem dla każdego zgromadzenia zakonnego reguły franciszkańskiej były i są kapituły prowincji, na których to wybierany jest  Prowincjał, Kustosz  oraz gwardianie poszczególnych klasztorów.

Zaszczytem zatem dla Ratowa i ratowskiego zgromadzenia o. Bernardynów było gdy w roku 1857 własnie tu nad Mławką i Wkrą byli  po raz pierwszy i jak się później okazało, ostatki gospodarzami tego wydarzenia. Dzięki poszukiwaniom odnalazłem   relacje, dotyczącą przebiegu Kapituły i jej ustaleń.

W Kurierze Warszawskim nr 82 z dnia 15(21) marca 1858 roku donoszono:

,, Zebranie się XX. Bernardynów na kapitułę w Klasztorze Ratowskim  w miesiącu Lipcu r.z(1857), odbyło się z łaski szczodrobliwości  W. Homiljana Chamskiego, Dziedzica Dóbr Gradzanowo Zbęskie z przyległościami: za co prowincja Wielkopolska XX.Bernardynów , swemu  hojnemu Dobroczyńcy  nigdy w swych modłach  wdzięczna być nie przestanie, zanosząc je do Tronu Niebiańskiego Pana   za długie życie , czerstwe zdrowie i szczęśliwe powodzenie, tak samego Dobrodzieja  rzeczonej kapituły , jak i przezacnej jego familji. Na tej kapitule wybrani na wyższe stopnie , a przez Rząd zatwierdzoni  są:

X.  Marian Świtalski   na Prowincjała, 

X. Jan Połomski    na Kustosza Prowincji,

X. Ludwik Kurowski – na Przełożonego Klasztoru w Warszawie, 

X. Damazy Killer – na Przełożonego Klasztoru w Kaliszu,

X. Ludwik Filmuth – na Przełożonego Klasztoru w Kole,

X. Manswet Krysztorski – na Przełożonego Klasztoru w Warcie,

X. Bonifacy Barełkiewicz – na Przełożonego Klasztoru w Skępem,

X. Gabryel Wąsicki – na Przełożonego Klasztoru w Kazimierzu Biskupim,

X. Dezydery Kolczyński  – na Przełożonego Klasztoru w Przasnyszu,

X. Damian Śliwiński – na Przełożonego Klasztoru w Złoczowie,

X. Placyd Olkiewicz – na Przełożonego Klasztoru w Piotrkowie Trybunalskim, 

X. Piotr Rzepka – na Przełożonego Klasztoru w Łęczycy,

X. Jan Nowak – na Przełożonego Klasztoru w Widawie,

X. Tadeusz Lange – na Przełożonego Klasztoru w Ostrołęce,

X. Antoni Holandyszkiewicz – na Przełożonego Klasztoru w Ratowie,

X. Paschalis  Błażejewski – na Przełożonego Klasztoru w Czerniakowie,

X. Marceli Wójcik – na Przełożonego Klasztoru w Strzegocinie,

X. Pacyfik Ostrowski – na Przełożonego Klasztoru w Tykocinie,

X. Franciszek Morański – na Przełożonego Klasztoru w Górze Kalwarii,

X. Jan Połomski – na Przełożonego Klasztoru  św. Anny pod Przyrowem”.

 

 

Regulacja rzeki Wkry.Radzanów

Regulacja rzeki Wkry.Radzanów

     Kilka lat temu pisałem krótko o regulacji rzeki Wkry w okolicy Radzanowa. Wtedy to dla zilustrowania zamieściłem kilka zdjęć wykonanych w latach 70 tych kiedy to w okolicy mostu dogorywały już szczątki maszyny melioracyjnej ,,Hydra”.Próbowałem należność jakieś fotografie z prowadzenia prac w lokalnych muzeach. Wszędzie były tylko te , które pokazywały efekty. Typowy pat w sytuacji. Jednak i tym razem okazało się ,ze należny być cierpliwym. Dzięki uprzejmości sąsiadki z mojej ulicy przy poszukiwaniu zdjęć szkolnych w jej albumie natknąłem się na zdjęcia , których wtedy szukałem. Mąż sąsiadki Pan Leszek pracował przy regulacji i tak wśród fotografii znalazłem prawdziwy skarb, którym z Państwem się dziś podzielę.

Użycie zdjęć do  prezentacji publicznych   wyłącznie za zgodą autora strony ratowoklasztor.pl

Ostatni z ,,Hydry”. Regulacja Wkry.

Grób powstańca 1863 roku – Edmunda Majera

Grób powstańca 1863 roku – Edmunda Majera 

Od kilku lat w lesie na Krzyżówkach, pomiędzy Radzanowem a Wróblewem odbywają się przepiękne uroczystości upamiętniające walkę powstańców z oddziału Zygmunta Padlewskiego w dniu 21 marca 1863 roku. Msza Św., przemówienia przybyłych gości. Piękne wydarzenie.

Jednocześnie na cmentarzu parafialnym znajduje się grobowiec rodziny Majerów  – właścicieli Pełk- w którym został pochowany Edmund Majer zmarły 1 sierpnia 1922 roku 80 letni weteran powstańczego zrywu 1863 roku.

Jak ustaliłem jednym z ostatnich żyjących potomków rodziny Majerów      ( imię w trakcie ustalania)był weteran II wojny światowej, pilot RAF u , zmarły w latach 90 tych XX wieku w Bieżuniu. Dlatego mogiła na dzień dzisiejszy jest w bardzo złym stanie.

Kilka lat temu dzięki opisaniu historii Michała Przybojewskiego, właściciela  Gołuszyna udało się dzięki jego potomkom odrestaurować pomnik. W tym przypadku ciężko jest liczyć na podobną sytuację.

W ramach wdzięczności za walkę o Niepodległość należałoby zorganizować zbiórkę i na odnowionym nagrobku w kolejną rocznicę walk pod Radzanowem odsłonić pamiątkową tablicę  – Gloria Victis.

Radzanów na starej fotografii 3

 Radzanów na starej fotografii 3

  Idąc kolejny krok dale z ukazaniem kolejnych zdjęć szkolnych jakie  pozyskałem , przedstawiam fotografię z 1960 roku .                                                      Dzięki pomocy Pana Jerzego Jędrzejewskiego – ucznia znajdującego się na zdjęciu-  ustalić część personaliów. Tak więc :

Górny rząd od prawej:

  1. Leszek Gawliński
  2. Remigiusz Grabowski
  3. Jerzy Jędrzejewski
  4.  ? Foskata
  5. ?
  6. Włodzimierz Chrzanowski
  7. Albin Rogowski

Rząd środkowy od prawej:

  1. ?
  2. Maryla Śliwczyńska
  3. Ryszarda Dąbkowska
  4. Teresa Sobiecka
  5. Irena Pesta
  6. Bogda Turowska
  7. ?

Dolny rząd od prawej:

  1. Janina Dłużnik
  2. ?
  3. ?
  4. ?
  5. Zofia Przybyszewska
  6. Krystyna Grzywacz
  7. Kazimiera Ambrochowicz
  8. Jagoda Białecka

Podobnie jak we wcześniejszych przypadkach zwracam się z prośbą do Państwa o pomoc w ustaleniu imion i  nazwisk pozostałych uczniów ze zdjęcia .

Radzanów na starej fotografii 2.

Radzanów na starej fotografii 2

       Dziś kolejne pozyskane szkolne zdjęcie z roku 1958. Podobnie jak we wcześniejszym przypadku zwracam się z prośbą do państwa o pomoc w ustaleniu imion i  nazwisk uwiecznionych na zdjęciu uczniów Szkoły Podstawowej w Radzanowie.

Radzanów na starej fotografii 1

Radzanów na starej fotografii 1

Zdjęcia szkolne to szczególna pamiątka dla tych którzy zostali na nich uwiecznieni.  Oglądając takowe  w domowych albumach powracają wspomnienia ze szkolnych lat. Wspominamy koleżanki i kolegów jednak nie zawsze , szczególnie starsze osoby mogą sobie przypomnieć imiona i nazwiska sfotografowanych.

Tym razem udało  się pozyskać zdjęcie klasy II ze Szkoły Podstawowej w Radzanowie z roku 1956.

Zwracam się do Państwa z prośbą o napisanie w komentarzu imion i nazwisk rozpoznanych osób. (Może ktoś rozpozna samego siebie.)

Ps. Trzeci od prawej w górnym rzędzie jest mój ojciec –                                         Włodzimierz Chrzanowski

 

Szlak kajakowy na Wkrze.Okolice Radzanowa 1935 r.

Szlak kajakowy na Wkrze.Okolice Radzanowa 1935 r.

Opis szlaku kajakowego na rzece Wkrze jaki został opisany w przedwojennym wydaniu przewodnika krajoznawczego. Ciekawe spojrzenie tym razem od strony rzeki na naszą okolicę.

 

Antoni Heinrich(TONNY)

,, Szlaki wodne Polski” Warszawa 1935 rok, s.180 -186

Rz. WKRA (Działdówka) Szlak 1(22)(16)

 

„ Rz. WKRA wypływa z jez. Kownackiego koło w. Szkotowa na Mazurach Pruskich. W biegu  górnym nosi nazwę rz. Szkotówki , niżej Działdówki i Wkry. Spławna od m. Działdowa.

  Wzdłuż dawnej granicy Pomorza i Kongresówki regulowana. Głębokość w całym biegu dostateczna dla wszelkich typów wiosłowych łodzi sportowych. Spadek śr. 0,4%. W biegu górnym i środkowym , Az po Bieżany (110 km), brzegi niskie, łąkowo torfowe, podmokłe. Miejsca suchsze , wyższe spotyka się na odcinku Zieluń –Poniatowo. Od Bieżunia  do Bieżan , rzeka dzieli się na liczne wąskie strugi o zawiłym biegu. O wyszukanie znośnego miejsca do obozowania trudno. Poniżej Bieżan brzegi suche wysokie, często pięknie zadrzewione (dąbrowy koło Dziektarzewa).Poniżej Jońca płyciej, liczne głazy w nurcie.

  Warunki obozowania poza odcinkiem górnym dobre. Kwatery znośne po młynach( jest ich 21).Zakupy w miasteczkach.

Przeszkodę stanowią młyny (łatwe do obniesienia), pale i kołki po mostach oraz w dolnym biegu głazy.

Dojazdy kolejowe do Działdowa, Jońca , Pomiechówka, autobusowe również do : Żuromina, Bieżunia, Radzanowa, Glinojecka, Sochocina.

Etapy( 6 dni) : Działdowo-45km- Zieluń-38km- Bieżuń- 22 km- Radzanów – 35km – Glinojeck – 25 km – Malużyn – 26 km  – Joniec- 35 km – Nowy Dwór(Narew).Szlak w biegu środkowym i dolnym bardzo urozmaicony i malowniczy.

Doskonały szlak powrotny z Pomorza do stolicy.

 

139km (do ujścia) Bieżuń , most drogowy młyn, obnieść . Autobus : do Mławy , Sierpca, Żuromina. Restauracja : Rochowicz. Zabytki: Kościół, rujny pałacu Zamojskich;

138 km – w. Kocewo

137 km – w.  Myślin

136 km – w. Dąbrówki

135 km –  w. Siedliska

131 km – w. Karolewo

130 km – w. Sokołowy Kąt

128 km – rz. Luty wpada do nurtu Wkry

126 km  – w. Gołuszyn

124 km – w. Zgilczyn

122 km – – w. Pobodzy – Witowy

120 km – w. Drzazga, most drogowy

118 km –  rz. Mławka wpada do Wkry, o 1 km kościół i klasztor do zwiedzania

117 km – m . Radzanów – Autobus do Mławy i Sierpca, Gospoda: właść..Tyk

115 km – most szosowy , betonowy

110 km – w. Bieżany , zwalony most (przenieść kajaki)

108 km – w. Trzciniec

105 km – w. Radzimowice

101 km – most

100 km – w. Rydzyń, most

98 – 97 km – Strzegowo, most szosowy, omnibus konny do Mławy, Raciąża. Restauracja: Matuszewski. Zabytki: drewniany kościół. Na rzece młyn…….”

ks. Julian Kaczyński – proboszcz gradzanowski (1832 -1909)

ks. Julian Kaczyński – proboszcz gradzanowski (1832 -1909)

 

Budowniczy świątyni w Gradzanowie Kościelnym zmarł 27 grudnia 1909 roku po ciężkiej chorobie w Warszawie. Zgodnie z wolą zmarłego proboszcza  i dzięki staraniom parafian , trumna z ciałem została przewieziona do Gradzanowa , gdzie 4 stycznia 1910 roku odbył się pogrzeb.

?

W nawiązaniu do tej ważnej dla parafian gradzanowskich rocznicy kilka artykułów z ówczesnej prasy dotyczących księdza proboszcza oraz parafii.

Kurier Warszawski 29 Grudnia 1909 r

,, Zgon Kapłana”

”Onegdaj zmarł w mieście naszem śp. ks. Juljan Kaczyński,proboszcz parafji Gradzanowo, w dekanacie sierpckim, diecezji płockiej. Zmarły kapelan urodził się w r. 1832 .Święcenia kapłańskie otrzymał w 1877 roku. Przez 32 lata pracy kapłańskiej zaskarbił sobie miłość szczególnie parafian Gradzanowa, gdzie przez kilku laty wspólnie z nimi odnowił kościół parafialny.

Nabożeństwo żałobne odbędzie się dziś  o godz. 11 przed południem  w kościele św. Karola Boromeusza  przy ul. Chłodnej , poczem zwłoki  zmarłego kapłana przewie żonę będą do Gradzanowa i tam w dniu 4 tego stycznia spoczną na miejscowym cmentarzu. ”

?

 

Gazeta Świąteczna 1882 r.

,, Ze wsi kościelnej Gradzanowa”

,,Czytałem w Gazecie Świątecznej listy z różnych stron  kraju naszego, więc i ja postanowiłem opisać na prędce  choć naszą parafję, a najprzód nasz kościółek – nie ręką od pióra, ale ręką od pługa , cepów i siekiery. Jeżeli co będzie nie dobrze, to proszę Pana Pisarza Gazety, ażeby poprawił.

Przed czterema laty koło naszego starego drewnianego kościółka, jaki jeszcze istnieje, pasła się rogacizna i nierogacizna. Teraz dzięki Panu Bogu, za staraniem naszego proboszcza, który jest u nas dopiero czwarty rok, mamy mur kamienny koło kościoła i bramy żelazne, nowy organ, a na tegoroczne święta Zmartwychwstania Pańskiego sprowadzono z Warszawy trzy feretrony i pięć chorągwi, lampierz bardzo piękny i nową chrzcielnicę, co bardzo przyozdobiło nasz ubogi kościółek. Bardzo jesteśmy radzi ,że do dobrego nakłania nasz szacowny ksiądz proboszcz, ale bo też pracuje i nie żałuje  swoich trudów. Tylko to w naszej wsi nie dobrze i nie ładnie ,że karczma  jest bliżej od kościoła niż plebania. Na ty zakończam ten list, bo może by było za wiele na raz i za dużo miejsca w Gazecie bym zajął.

Jan Kognisuk ”

 

Gazeta Świąteczna r.1 Tydzień 47

 

,, Ze wsi Gradzanowa pod Raciążem,

w stronach płockich piszą do nas: Mieliśmy tu odwiedziny biskupie, które nas pokrzepiły na duchu. Kościół mamy piękny, murowany, wykończony w roku 1901-ym, zbudowany w stylu przejściowym od ,, romańskiego” do ,, gotyku”. W kościele przechowuje się piękna, stara kapa. Patrząc na róże ręcznie na niej wyszyte, dopiero dotykiem można się przekonać, że nie są żywe. Na cmentarzu grzebalnym spoczywa 8-mu powstańców poległych w marcu 1863-ego roku na polach wsi Bębnowa. Mamy tu i straż ochotniczą z własną szopą do zgromadzeń, bractwo różańcowe, zgromadzenie trzeciego zakonu, słynny w okolicy chór imienia biskupa Nowowiejskiego, dwie szkoły powszechne, dwa sklepy, swoją pocztę, mleczarnię, spółkę maszynową, stowarzyszenie polskiej młodzieży żeńskiej z własną świetlicą i wypożyczalnią książek. W porze zimowej urządzamy wykłady dla gospodyń oraz naukę haftu i szycia. Martwi nas tylko niezgoda rządu z sejmem, obawa o ziemię pomorską i nędza rolnictwa.

F.W. Ronk.

 

Słowo 30 grudnia 1909 r.

,,Śp. ks. Juljan Kaczyński

zmarł w Warszawie w 77 – ym  roku życia , a 36 – ym kapłaństwa. Przez 32 lata był proboszczem parafii Gradzanowo w dek. sierpeckim. djecezji płockiej. Dzięki jego zabiegom odnowiono kościół parafialny. Zwłoki kapłana, ukochanego wśród parafian, przewieziono do Gradzanowa.

 

Radzanów i okolica na łamach starej prasy 12. Sprawozdanie z sądu

Radzanów i okolica na łamach starej prasy 12. Sprawozdanie z sądu

Na łamach ROBOTNIKA nr 153 z 8 czerwca 1920 roku została opublikowana relacja dotycząca rozprawy sądowej pomiędzy dziedzicem z Ratowa, a młynarzem z Ratowa.

,, Ze stosunków okupacyjnych”

,, Było to latem 1918 roku w majątku Ratowo w Ciechanowskim.Znalazł się tu w swoim majątku jako przymusowo internowany przez Niemców adwokat Henryk Konic, któremu Niemcy pozwolili wrócić z wygnania. W majątku tym zamieszkał młynarz – sąsiad Teodor W.[ nazwisko w artykule] , któremu miejscowa administracja dóbr nie pozwoliła korzystać z pastwiska z tytułu jego przyjaznych stosunków z żandarmami niemieckimi. Stąd nienawiść młynarza do właściciela majątku obecnego prezesa naczelnej rady adwokackiej p. Konica,który pewnego poranka padł ofiarą napaści ze strony W. Napadł on na adw. K. z tyłu chwycił za gardło i zaczął dusić.

W. oddany został pod sąd za usiłowanie uduszenia lecz sąd okręgowy w Płocku zmienił kwalifikację czynu i skazał W. za zadanie cielesnego obrażenia na 3 miesiące więzienia.

Sprawa przeszła do sądu apelacyjnego gdzie rozprawie przewodniczył sędzia Jamont. Rzecznik poszkodowanego na posiedzeniu sądowym  złożył oświadczenie, że adw. K. ulegając prośbom oskarżonego i jego rodzinie, daruję mu winę i prosi o niewykonywanie  skazującego wyroku. Sąd przychylając się do tej prośby , sprawę umorzył”