Szkolnictwo Polskie w hołdzie narodowi amerykańskiemu – Radzanów 1926 rok

 Polskie szkolnictwo  w hołdzie narodowi amerykańskiemu – Radzanów 1926 rok

Szkoła Radzanów lata 20

   Fotografia z okresu opisanego poniżej.

    W roku 1926 młodzież szkól polskich w dowód wdzięczności za pomoc jaką w dobie odzyskania niepodległości  udzieliły Stany Zjednoczone  postanowiła w nietypowy  sposób podziękować. Zorganizowana została skoordynowana akcja w placówkach oświatowych.Na pamiątkę 150 lecia Niepodległości USA w hołdzie narodowi amerykańskiemu uczniowie i nauczyciele na specjalnie wydrukowanych stronach własnymi podpisami wyrażali swa wdzięczność. Wydarzeniu tym udział wzięły szkoły w Radzanowie, Ratowie, Bojanowie, Luszewie, Wróblewie, Bońkowie Podleśnym, Zgliczynie Glinkach. W ten sposób pozostawiły nam niesamowite źródło wiedzy na temat szkolnictwa w okolicy jak i nazwisk uczniów i nauczycieli tworzących w 1926 roku społeczność szkolną.

Po zebraniu wszystkich stronic zostały one następnie oprawione i 98 tomów przekazane zostały za ocean gdzie trafiły do Biblioteki Kongresu USA. Wydarzenia jakie miały miejsce na świecie spowodowały,że o tak ważnych archiwaliach na dziesiątki lat zapomniano. Dopiero digitalizacja zbiorów spowodowała,że ponownie ujrzały światło dzienne i dzięki, pracownikom o polskich korzeniach możemy ponownie przeglądać to wiekopomne dzieło.

Instytut Karta , do którego trafiła cyfrowa wersja rozpoczął projekt ,,polska1926″. Głównym założeniem jest dotarcie do poszczególnych miejscowości i próba ustalenia losów poszczególnych autorów podpisów.

Poniżej przytaczam  informacje ze źródła z 1926 roku :

 Radzanów pow. Mławski .

Szkoła powszechna dwuklasowa.

Opiekun Br(onisław) Brykalski.

Kierownik St(anisław) Pol.

Inspektor A. Bandas

( Wpisy uczniów wg. kolejności wpisania)

  1.  Zagroda Marjanna
  2.  Stefania Zaborowska
  3. Staniszewska Marjanna
  4.  H. Gładsztejn
  5.  H.Tyk
  6.  Marja Sokołowska
  7.  Józefa Pesta
  8.  Zofia Bartkowska
  9.  Rybacka Zofja
  10.  Czyżewska Henryka
  11.  S. Segał
  12. Górska Kazimiera
  13.  J. Marszałek
  14.  H(elena) Chrzanowska – ( po mężu Rybacka )
  15.  Z. Strupaczewska
  16. J. Dworakowska
  17.  Z. Skubiszewska
  18. Janina Śliwińska
  19. F. Gawliński
  20. F. Zieleniewski
  21. M. Wółkiewicz
  22. J. Czarnecki
  23. J. Iżykowski
  24. T. Wiśniewski
  25. T[elesfor]. Ciecierski
  26. Marjan Brykalski
  27. Stanisław Brykalski
  28. J. Lipinska
  29. Zygmunt Pawłowski
  30. H. Bagińska
  31. M. Brykalska
  32. W. Leśniewska
  33. R. Aniszewska
  34. H[elena]. Klonowska -( po mężu Fijałkowska)
  35. W. Trojanowska
  36. M. Skubiszewska
  37. W. Kołodzińska
  38. E. Grochowalski
  39. Z. Śliwińska
  40. K. Grochowalska
  41. E. Furmański
  42. J. Piotrowski
  43. J. Furmański
  44. N. Pawłowski
  45. E.Śliwiński
  46. J. Figurski
  47. J. Pawłowski
  48. T. Dworakowski
  49. J. Marcinkowska
  50. A . Rogowski
  51. J. Pawłowska
  52. Janina Iżykowska
  53. H. Czyżewski
  54. W. Barkowski
  55. Czesław Nilowski
  56. J. Rybacka
  57. A. Zaborowska
  58. H. Staniszewska
  59. A. Zdunkiewicz
  60. Z. Kosiorek
  61. M. Lewandowska
  62. R. Bartkowska
  63. Bagiński J.
  64. A. Staniszewski
  65. H. Jasiński
  66. Z. Zaborowski
  67. E. Dworakowski
  68. M. Grochowalski
  69. J. Bartkowski
  70. H. Ciecierski
  71. J. Żółtowski
  72. W. Bartkowski
  73. D. Kruciński
  74. B. Kołodziński
  75. J. Lewandowski
  76. Józef Żółtowski
  77. E. Pesta
  78. J. Gawliński
  79. R. Marcinkowska
  80. Setlterewicz( nieczytelne)
  81. A. Krucińska
  82. T. Midgag
  83. J. Różycka
  84. W. Staniszewska
  85. J. ( nieczytelne)
  86. Edward Śliwiński
  87. D. Slejzenger
  88. M. Tyk
  89. B. Brykalski
  90. G. Aniszewska
  91. L. Hamburger
  92. Jan Skowyrski
  93. T. Dudek
  94. St(efan) Czepkiewicz
  95. W. Abramowicz
  96. A Rynski
  97. C. Dudek
  98. H. Gładsztejn 
  99. C. Pawłowska
  100. M. Kowalska
  101. J. Nidzgorska
  102. J. Kuskowska

Zwracam się do Czytelników – jeżeli możecie pomóżcie w opisaniu postaci.

W następnej części Szkoła w Ratowie itd.

Po przerwie

Po przerwie

  Pochłonięty praca zawodowa zaniedbałem moje obowiązki wobec Państwa, moich Czytelników. Czas powrócić dlatego do pisania i publikowania kolejnych historii o przeszłości Radzanowa i okolic. W najbliższym czasie pojawią się materiały dotyczące powojennej historii okolic jej mieszkańców i ich losów.

  Otrzymałem jakiś czas temu fotografie związane z Kierownikiem Szkoły Podstawowej Stanisławem Polem. Jedna z nich przedstawia grono pedagogów . Zwracam się do Państwa z prośba o pomoc dotyczącą osób uwiecznionych na zdjęciu.

 

skan011

Stanisław Pol. Nauczyciel, kierownik i budowniczy szkoły w Radzanowie nad Wkrą

Stanisław Pol. Nauczyciel, kierownik i budowniczy szkoły w Radzanowie nad Wkrą

  O osobie kierownika szkoły publicznej w Radzanowie pisaliśmy już we wcześniejszych artykułach. Postać wielce zasłużona dla oświaty i kultury miejscowości i najbliższej okolicy. Starsi mieszkańcy wspominają Pana Stanisława jako bardzo aktywnego dla rozwoju wsi człowieka. To właśnie on jako Kierownik szkoły rozpoczął budowę dzisiejszej szkoły na placu pozyskanym od Państwa Leśniewskich przy ul. Raciążskiej. Wybuch wojny spowodował zatrzymanie realizacji inwestycji do której po zakończeniu wojny powrócono i przy wielkim wysiłku społeczeństwa została placówka uruchomiona.

Stanisław Pol związany z Radzanowem od lat 20 tych XX wieku w latach 50tych został skierowany do pracy w Mławie.

Przypominam ten fakt przy okazji otrzymania od synów zasłużonego nauczyciela fotografii przedstawiających człowieka , który wpłynął na podniesienie poziomu i standardów edukacji w naszej miejscowości.

skan013

Stanisław Pol przed wojną

skan006

i po wojnie

Stanisław Pol. Post Scriptum

Stanisław Pol. Postscriptum

8Szkoła w Radzanowie . Lata 50 te XX wieku.

  Po raz kolejny  życie pokazało,ze  regionalista musi być czasami detektywem – historykiem . W ostatnim czasie publikowaliśmy na blogu artykuł Waldemara Piotrowskiego ,,Przyczynek do historii szkoły radzanowskiej. Stanisław Pol”  dotyczyło on postaci przedwojennego kierownika szkoły w Radzanowie . Nasi czytelnicy i tym razem nas nie zawiedli. Otrzymaliśmy w komentarzu wiadomość od Pani Joanny Turowskiej – tu pragnę jej serdecznie podziękować – o synach Stanisława Pola , Tadeuszu i Juliuszu. Z uzyskanych informacji wiedzieliśmy ,że jeden zamieszkiwał w Warszawie , a drugi w Gliwicach . Pierwszy był inżynierem , drugi lekarzem.

Po chwili zastanowienia i, wpadam na logiczny pomysł. Warszawa odpadła ze względu na obszar poszukiwania ,Gliwice były bardziej realne. W internecie wyszukałem kontakt do lokalnej gazety i jej redaktora naczelnego. Przecież jeśli chodzi o lekarza chirurga jakieś informacje poprzez dziennikarzy można będzie ustalić.

  Chwyciłem za telefon i wybiłem numer. Po drugiej stronie rozmówca z Nowiny  Gliwickich , gdy mnie wysłuchał w jakiej sprawie dzwonię zainteresował  się . Nie obiecywał zbyt wiele , powiedział tylko ,że jeśli nie zadzwoni w przeciągu godziny to oznaczać będzie,  iż w tej sprawie nic nie ustalił. Czekam .

  Minęło piętnaście minut i zabrzmiał dźwięk melodii z telefonu. Dziennikarz z Gliwic powiadamia mnie o tym ,że Tadeusz Pol jako chirurg pracował w Szpitalu Miejskim w Gliwicach , obecnie jest na emeryturze. Rozmówca poprosił mnie jeszcze o cierpliwość gdyż istniała szansa na uzyskanie numeru kontaktowego do Pana Tadeusza. Kolejnych kilka minut i dostaje numer telefonu, dzwonię.

  W słuchawce słyszę głos starszego już przecież Pana. Przedstawiam się i wyjaśniam w jakiej sprawie dzwonię . Rozmówca jest zaskoczony ,ale jednak także zaciekawiony . Opowiedziałem co robię , dlaczego pisze blog i jak dotarliśmy do informacji o jego ojcu . Powiadomił nas także o tym ,że w Warszawie jest jeszcze jego i informacje o naszej rozmowie jak i o blogu przekaże. rozmówca obiecał ,ze przejrzy swoje archiwalia i poszuka materiałów dotyczących radzanowskich czasów rodziny Polów.

   Podziękowałem za ciekawą rozmowę i w duchu dobrze wykonanej pracy , naładowany nowa energia wiedziałem ,ze pisania nie mogę odłożyć. Przez kolejne kilka tygodni nastała cisza w sprawie dawnego zasłużonego kierownika i budowniczego szkoły w Radzanowie . Wieczorny dźwięk telefonu , nieznany , niezapisany numer . Odbieram. Rozmówca przedstawia się – Juliusz Pol z Warszawy. W ten sposób rozpoczęliśmy kilkuminutową rozmowę o przeszłości Radzanowa nad Wkrą i związanej z nim rodzinie Polów.

  Piszemy więc dalej o minionych latach naszej miejscowości i o osobach , które były związane z nią i najbliższą okolicą . Koleina historia już się piszę . Odezwała się do mnie Pani Monika mieszkająca we Francji , której przodkowie pochodzili z Kalasantowa w naszej parafii. Jednak jest to opowieść na kolejny artykuł.

 

 

 

 

Przyczynek do historii szkoły radzanowskiej. Stanisław Pol

Przyczynek do historii szkoły radzanowskiej. Stanisław Pol

 

W pamięci wielu pokoleń mieszkańców Radzanowa i najbliższej okolicy zapisał się na trwałe Stanisław Pol – nauczyciel, pełniący przez wiele lat funkcję kierownika Szkoły Powszechnej. Był autorytetem w nauczaniu dzieci i młodzieży, a jednocześnie surowym wychowawcą. Udzielał się w licznych organizacjach i przedsięwzięciach społecznych . Warto przypomnieć jego postać młodszym Czytelnikom naszego bloga.

  pol

 

Stanisław Pol, zdjęcie z 1937 r.

 

Stanisław Pol urodził się 24 września (według kalendarza juliańskiego – 12 września) 1895 roku w miejscowości Bieńki niedaleko Mostowa w parafii Szreńsk. Jego rodzice – Józef Pol i Bronisława (z domu Nowakowska) byli rolnikami. Prawdopodobnie w Mławie ukończył Seminarium Nauczycielskie Męskie im. Stanisława Żółkiewskiego i rozpoczął pracę nauczycielską. Na początku lat dwudziestych pracował jako nauczyciel w Kuklinie, parafia Wieczfnia. W 1923 roku przeniesiony został do szkoły radzanowskiej, gdzie z czasem został kierownikiem szkoły. Po przyjeździe do Radzanowa poznał tutejszą urodziwą panienkę, Józefę Izabellę Śliwczyńską mającą 23 lata (urodzona 20 lipca/ 2 sierpnia 1900 r. z rodziców Jana Śliwczyńskiego – wówczas rzeźnika i Marianny z d. Ostrowskiej), z którą 5 maja 1924 roku wziął ślub w naszym kościele (wówczas drewnianym). Małżonkom Polom urodziło się troje dzieci – córka Maria i dwóch synów Tadeusz i Juliusz . Najstarsza, Maria Stanisława zmarła 24 stycznia 1932 roku w wieku 6 lat i pochowana jest na cmentarzu parafialnym jako Liluchna Polówna. Na grobie, ogrodzonym płotkiem znajduje się figura anioła, łatwo go zauważyć. Obok znajduje się grób jej dziadka.

 polowna

 

Grób Marii Stanisławy Pol, widok współczesny

 

Stanisław Pol był bardzo zaangażowanym nauczycielem i organizatorem życia szkolnego. Nie było łatwo ogarnąć całość funkcjonowania szkoły z pięcioma klasami, nie mając budynku szkolnego. Nauka szkolna odbywała się w paru wynajmowanych lokalach, w domu Ozimkowskich w ul. Koziej (od strony Witkowskich, klasa IV), u Stefana Śliwczyńskiego (ul. Raciżska, dom uległ ruinie i został rozebrany – klasa V), u Kruty (po wojnie właścicielem był Bieniewicz, ul. Raciążska, dom nie istnieje, klasa I i II), u Dworakowskich (ul. Kozia 4, klasa III), a po wojnie – także u Pruchniewskich (Rynek 23, dom nie istnieje – klasa V i VI). W tej sytuacji podjął dzieło budowy szkoły. Do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku postawiono mury.

Uczył matematyki. Oprócz wykonywania zawodu nauczycielskiego i funkcji kierownika szkoły pełnił S. Pol wiele funkcji w różnych organizacjach. Był prezesem ,,Strzelca”, a także długoletnim prezesem Koła Młodzieży radzanowskiej i patronem SMPM (Stowarzyszenie Męskie Pomocników Mariańskich). Należał także do straży ogniowej i uczestniczył w różnych wydarzeniach społecznych. Przytoczone zdjęcie Stanisława Pola pochodzi z uroczystości odsłonięcia obelisku poświęconego Marszałkowi J. Piłsudskiemu  na rynku radzanowskim w 1937 roku.  

Po wybuchu wojny zaangażował się w patriotyczną działalność podziemną. Koordynował prace organizacji Akcja Katolicka współtworząc Zarząd Parafialny AK. Został jego pierwszym prezesem. Po aresztowaniu i wywiezieniu na roboty do Prus Wschodnich, prezesem po nim został Józef Strupczewski.

W 1945 roku, po zakończeniu wojny Stanisław Pol powrócił do Radzanowa i objął ponownie stanowisko kierownika szkoły. Podjął także prace nad dokończeniem budowy gmachu szkolnego. Ksiądz Jagodziński napisał: „Szkół jest dość dużo – obecnie idziemy ku lepszemu  – analfabetyzm stopniowo zaginąć musi. Szkoła wyżej zorganizowana to Radzanów (5 klas – 7 oddziałów). Kierownikiem tej szkoły od dłuższego czasu jest Stanisław Pol, człowiek pełen dobrych chęci, dobry katolik.”

Radzanów 26-10-1930Stanisław Pol po prawej stronie w kapeluszu. Grupa dziewcząt przed starą remizą

Po zorganizowaniu nauki szkolnej w pełnym zakresie siedmioklasowej szkoły podstawowej, został w 1948 roku przeniesiony do pracy w Wydziale Oświaty w Mławie w charakterze metodyka matematyki. Kierownikiem szkoły został niejaki pan Guzowski. Stanisław Pol wizytował szkoły w powiecie mławskim. Jak wspominał prof. dr Mieczysław Oryl (kierownik Szkoły Podstawowej w latach 1952-1970), przyjeżdżał także do Radzanowa, gdzie hospitował lekcje matematyki prowadzone wówczas przez Arkadiusza Szczepańskiego.

Był także aktywnym działaczem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Przez pewien czas był prezesem Oddziału mławskiego ZNP. Wniósł duże zasługi w rozwój oświaty w naszym powiecie. W następnych latach był kierownikiem Szkoły Podstawowej Nr 2 przy ulicy Żwirki 26 w Mławie (obecnie szkoła nie istnieje).

Był niewysokiego wzrostu, dość korpulentny.

Zmarł w Mławie. Niestety,dotychczas nie jest mi znana data jego śmierci.

Żona jego, Józefa Izabela Pol zmarła 17 listopada 1988 roku w Mławie.

opracował: Waldemar Piotrowski

Powojenny Radzanów . Szkolnictwo. Kronika parafii cz.37

    Powojenny Radzanów . Szkolnictwo. Kronika parafii cz.37.

 

   O godzinie 9 tej również odprawia Mszę św. w Ratowie ks. Karol Żurawski, kapelan, kapłan z diecezji Pińskiej, którego losy wojny zapędziły aż do Ratowa.  Pracuje on w Ratowie od 15 sierpnia, przedtem proboszcz jeździł na 9 tą do Ratowa. Siostrzyczki w Ratowie przetrwały wojnę względnie dobrze. Jednakowoż życie wewnętrzne zakonne stoi na bardzo niskim poziomie . Raczej należało by powiedzieć że są to dziewczęta czysto świeckie , które przebrawszy się w habity zakonne, bawią się w ,,zakonnice”. Cóż wszędzie spustoszenia wojna spowodowała. Szkolnictwo poczęło się dźwigać. W czasie okupacji nie istniały szkoły polskie, zaledwie garstka nauczycieli ocalała, inni albo w obozach , albo na przymusowych robotach w Niemczech . Nie ma nauczycieli nie ma szkoły polskiej , zaledwie gdzieniegdzie matka bierze do reki stary elementarz i uczy pociechę swoja. Nie wiele ona u mnie, co może przelewa w  główki pociechy swojej. W GG nauka istniała  jak pożal się Boże , jak to wszystko wyglądało. Chociaż polska książka mogła się znajdować w domu , można w szkole mówić i pisać po polsku. Zdobywszy kilka egzemplarzy początkujących księgach, przesłałem takowe pod adres mojej siostry . Jak radość była , jak ludzie pragnęli za wszelka cenę zdobyć elementarz polski, tu na terenie naszego Mazowsza.! Poziom szkół obniżony. Niemcy rozebrali do fundamentów nowowo budowaną szkołę we Wróblewie, pozbawili dachu, drzwi, okien podług ,pieców, nowo wzniesiona szkoła w Dzieczewie. Zasadniczo szkoły otwarto w tych wioskach , w których były przed wojna. Z starych przedwojennych nauczycieli utrzymał się: kierownik szkoły w Radzanowie Stanisław Pol wywieziony na roboty do Prus Wschodnich. Władysław Domagalski  nauczyciel z Sławęcina i Teresa Lewińska nauczycielka z Glinek. Inni albo zginęli, albo w niewoli albo przyjęli posady gdzie indziej. Przeważnie stanowiska nauczycieli obsadzane przez siły niewykwalifikowane, których okoliczność wojny rzuciły na te stanowiska. Przeważnie dawni właściciele majątków , których reforma rolna pozbawiła warsztatów pracy . Religię wykładają nauczyciele, w Radzanowie wykłada siostra Klara , katechetka, na naukę katechizmu , kurs niższy uczęszcza 600 dzieci, kurs wyższy około 200.

Plac Marszałka Piłsudskiego

Dziś mija kolejna rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. W Radzanowie centralny plac nosi jego imię, ale na próżno jest szukać jakiejś tablicy czy popiersia tak wybitnego Polaka. Jednak nie zawsze tak było. Dzięki Panu Sewerynowi Brykalskiemu pozyskałem fotografie z odsłonięcia obelisku na Rynku w Radzanowie w 1937 roku.  Widoczni na zdjęciu są Ignacy Brykalski, Zofia Rybacka, Walenty Lossman, miejscowy aptekarz Borowski, nauczyciel Stanisław Pol i Feliks Sokołowski( pierwszy z lewej siedzący) . Do dziś  pozostało zdjęcie i obelisk na placu przykościelnym. Niemcy po zajęciu miejscowości w 1939 roku zniszczyli  tablice i płaskorzeźbę . Po wojnie jak wiemy starano się zatrzeć w świadomości rodaków pamięć o Panu Marszałku. Po 1989 roku była inicjatywa ustawienia w historycznym miejscu pamiątkowego kamienia. Powstał odlew  jednak radni nie wyrazili chęci podjęcia tematu , a wręcz blokowali inicjatywę. Dlatego nie doszło do ustawienia i odsłonięcia . a przygotowany kamień z popiersiem znajduje się u jednego z inicjatorów , ustawiony w ogrodzie . Czy Piłsudski zawita jeszcze kiedyś na radzanowski rynek? Może w ramach towarzystwa Rozwoju Gminy Radzanów czas na działanie.IMG_9917

Pozostałe organizacje i stowarzyszenia w parafii Radzanów.Kronika parafii cz.20.

 

   Kółka Rolnicze pozakładane nie zdradzają jednakowoż siły żywotnej. Najstarszym bezsprzecznie jest kółko Radzanowskie miały ślady dawniejszej, żywej działalności. Kółka w postaci inwentarza rolniczego pozostałego do dnia dzisiejszego, nadto protokólarne i zapiski członków świadczą  niezbicie o wielkiej pracy. Obecnie kółko to śpi. Trudno zebrać członków w ilości bardzo znikomej zapisanych na zebranie.  Jednym z założycieli Kółka był  prezes Franciszek Śliwczyński syn Jakuba, obecnie prezesem jest Stanisław Chrynowski , administrator dóbr Ratowo. KSM oddział Radzanów chcąc uzdrowić i pobudzić  dożycia Kółko gromadnie zapisało się na członków, nawet ,, swoich” przeprowadziło do zarządu – jaki będzie skutek tego, przyszłość niedaleka pokaże. Kółko Rolnicze istnieje od niedawna w Wróblewie, Luszewie, Zgliczynie Witowym  oraz Bielawach Złotowskich.

    Omawiając organizację na terenie parafii radzanowskiej istniejące, nie można pominąć ,, STRZELCA”, który tak wrogo ustawiał się do organizacji katolickich. Zasług żadnych dla życia społecznego  zanotować nie można. W czasie BBWR był organizacja specjalnie uprzywilejowana  przez administrację, potem ,,gwiazda” jego blednie, aż zacznie przedstawiać sobą ruinę. Prezesem ,,Strzelca” w Radzanowie jest kierownik szkoły , Stanisław Pol, dawniejszy długoletni prezes Koła Młodzieży radzanowskiej i Patron SMPM . organizacji ,,Wieś” i Młodej Wsi – Siew” na terenie parafii nie ma. Były czynione wysiłki w tym kierunku ze strony agitatora Jana Kowalskiego z Bojanowa, zwanego pospolicie ,,Jasiem „ z pewnym przymiotnikiem niezbyt chlubnym świadczącym o stanie umysłowym zainteresowanego, ale brak podłoża odpowiedniego oraz przeciwstawienie się zdecydowane ks. proboszcza  nie zostawiło zamierzenia.

     Kasa Stefczyka, która kiedyś tak chlubnie się rozwijała, rokowała tak piękną przyszłość obecnie jak to mówią ,, leży na dwie łopatki” . Podźwignąć ja będzie bardzo trudno, zarząd musi się zdecydować na zlikwidowanie takowej. Mój poprzednik z racji zaangażowania się w pracy owej organizacji, miał wiele nieprzyjemności, i to było jedna z przyczyn opuszczenia przezeń Radzanowa.

    Oprócz organizacji powyższych istnieją organizacje przy kościele parafialnym , czysto religijne. Do nich należy zaliczyć  w pierwszym rzędzie III go Zakonu, założony w czasie Misji św. w 1930 r. Działalność jest tak bardzo poświecenie pożyteczna , że słusznie nad ta dłużej organizacją  się zatrzymamy.  Organizacja ta nie tylko dba o urobienie wewnętrzne członków swoich, ale dzieło miłosierdzia szerzy. Siostra przełożona Marianna Grabowska, obecnie choroba złożona , sprawuje również w ,, Caritasie” urząd siostry parafialnej. Takie i zaparcie się siebie, jakie okazywała  w ciągu swego urzędowania, godne jest podziwu. Wyszukiwanie prawdziwie ubogich, te sznury nieszczęśliwych, ciągnące się do jej mieszkania, to najlepszy dowód, jak ujęła i rozumiała dzieło miłosierdzia. Zebrania odbywające się punktualnie zawsze w I wszą niedzielę  każdego miesiąca , zbiórki zaś oprócz tego dwa razy w miesiącu. Obecnie przełożonym III go Zakonu jest brat Ferdynand Żuchowski z Glinek Kazimierzowa.

    Bractwo Różańcowe dawniej liczyło wielu członków n, obecnie ilość się zmniejszyła, zebrania i nabożeństwa ograniczają się do jednego w ciągu kwartału. Zastanawiam się co powoduje te opieszałość tak dawniej żywotnej organizacji, przychodzi się do przeświadczenia, że zastąpiono ją zwyczajnie  Unia Żywego Różańca. Członkowie Unii Żywego Różańca wyobrażają sobie, że należąc do tej organizacji, należą również do Bractwa Różańcowego – jednym słowem identyfikują takowe. UŻR odbywają swoje miesięczne zebrania w każdy pierwszym piątek miesiąca. Koło zwane ,, Różaniec” prenumeruje  1 egz.            ,, Hasła Katolickiego” i po zebraniu niedzielnym , odmówieniu różańca , odczytują w wioskach swoich wiadomości z gazetki naszej. Kół dawniej liczono 50, obecnie 37 i to z wielkim  trudem można stan ten utrzymać. Starszym bratem Bractwa Różańcowego jest od kilku lat Piotr Skoniecki z Radzanówka, prezesem zaś UŻR Bronisław Płochowski z Zgliczyna Witowego.

Stowarzyszenie Przenajświętszego Sakramentu odbywa zebrania kwartalnie, na którym oprócz referatu,  z,,[….]” przerabiają statut i radzą nad ważniejszymi sprawami związanymi z kultem eucharystycznym. Organizacja ta nigdy nie była liczna- obecnie ma 56 członków. Prezesem jest jej od początku jej istnienia Ignacy Brykalski, miejscowy organista.

 Wśród młodzieży szkolnej już za wikariaty ks. Mieczysław Smolijskiego założono Krucjatę Eucharystyczną , prezesem pierwszym tej organizacji był Józef Brykalski. Krucjata nie była wtedy erygowana przez władzę kościelne. Po wyjściu ks. Smolijskiego krucjata zamarła, aż odnowił jej działalność ks. Józef Orłowski wikariusz miejscowy. Organizacja liczyła ok. 50 członków, została erygowana kanonicznie.

    Wzmiankowaliśmy wyżej o ,, Caritasie” . Zanim ta organizacja została erygowana w diecezji , już na terenie  naszej parafii istniał ,, Komitet opieki nad ubogimi” , który później przyjął  Status i zmienił nazwę na ,, Wydział parafialny Caritas”. Należy podkreślić ówczesną , pełna poświęcenia ze strony wyżej wzmiankowanej siostry parafialnej Marianny Grabowskiej oraz Franciszka Jakubiaka z Radzanowa, człowieka wielkiej wrażliwości i roztropności. ,, Caritas” utrzymuje przeszło 30 osób z ofiarności społeczeństwa.

  Koordynując życie organizacje AK  Parafialny Zarząd Akcji Katolickiej. Pierwszym prezesem Par. Z. A. K był Stanisław Pol kierownik miejscowej szkoły, po nim zaś Józef Strupczewski z Radzanowa, obecnie zaś pełni obowiązki zapałem Stefan Budzyński z Sławęcina.