Budowa kościoła. Kronika parafii cz.25.

 

Budowa kościoła. Kronika parafii cz.25.

RadzanĂłw nad WkrÄ… (3)

   Po śmierci tragicznej śp. majstra Miałkowskiego prowadził roboty murarskie p. Julian Stępiński  z Lubartowa, zewnątrz zaś tynkowanie , oprócz wieży wykonał p. majster Antoni Laskowski z Mławy.

 

  Kto by pragnął bliżej zaznajomić się z działalnością Komitetu budowy kościoła parafialnego, nadto wniknąć w kwestie finansowe, tego odsyłam do specjalnej ,, Księgi protokołów posiedzeń Komitetu budowy kościoła parafialnego w Radzanowie n/ Wkrą” . Komitet dotąd odbył posiedzeń  około 50 ciu.

 

   Statua św. Franciszka ufundowana z dobrowolnych ofiar parafian , sprowadzona z Warszawy z firmy Włodzimierza Tura. Rzeźbę te wykonał nieżyjący już artysta rzeźbiarz Barańczyk. Nad kaplica od strony Poświętnego w niszy umieszczono piękny posag N.M.P wykonany z piaskowca . Zdjęty został z kamiennej figury, ufundowanej przez sekretarza gminy, kilkadziesiąt lat temu, stojącej na cmentarzu przy starym kościele. Krzyż na wieży ufundowali  bracia Antoni i Wincenty Kalmanowie z Glinek , banię zaś pod krzyżem za sumę 800 zł ufundowała Unia Żywego Różańca  , Krzyż na sygnaturze wykonany kosztem Ewy Gutkowskiej z Wilewa. W kościele piękne stacje Męki Pańskiej według wzorców francuskich wykonano w Warszawie w firmie Morawskiej kosztem 2500 zł ufundowane przez Jana i Janinę małżonków Zgorzelskich zamieszkałych w Smólni. Żyrandol ufundował za sumę 1300 zł Antoni Kalman z Glinek. Piękne cyborium za sumę 2300 zł wykonano w zakładzie Burzyńskiego w Warszawie z składek dobrowolnych parafian.  Ołtarz marmurowy również ze składek dobrowolnych parafian wykonany w Warszawie w firmie ,, Marmury Kieleckie” za sumę 1000 zł.  Statuę P. Jezusa leżącego w grobie kupił dla kościoła Jan Turowski z Radzanowa. Ołtarz boczny z obrazem św. Julii pochodzi ze starego kościoła  i jest fundacji rodziny Bęskich z Glinek. Ołtarz św. Franciszka , w starym kościele wielki, w nowy kościele umieszczony w bocznej kaplicy jest roboty prostej , został wykonany przez tutejszego rzeźbiarza – niektórzy parafianie pamiętają wykonawcę i wykonanie dzieła. Również nadzwyczaj prostej roboty  jest ołtarz , będący w kaplicy za wielkim ołtarzem – obraz św. Anny , jakoby pędzla dobrego, niektórzy chcą i wskazują miejsce skąd został do Kocioła parafialnego sprowadzony – Zgliczyn Pobodzy. Perła kościoła parafialnego jest obraz M.B. Zgliczyńskiej. Srebrna suknia wykonana , jak napis wskazuje  w XVIII w. mistrza, mieszkańca Ciechanowa, ukrywa postać Boga Rodzicielki , nadto takaż suknia na Bożem Dzieciątku oraz dwie korony spoczywające nagłowie MBoskiej i P. Jezusa. Obraz ten piękny, rysy M.B. chwytają wprost człowieka za serce i gdyby usunął suknię oraz plusz zakrywający resztę obrazu, obraz ten przedstawiłby się  sam w całej krasie. Na obrazie tym zawieszone są stare vota – na jednym drobnymi literkami wyryte imię i nazwisko ofiarodawczyni : Pelagia Kokoszyńska – kolatorka, właścicielka swego czasu folwarku Zgliczyn Pobodzy. Obraz ten odrestaurowany gruntownie, powinien być umieszczony w przyszłym Wielkim Ołtarzu kościoła radzanowskiego.

     Z naczyń kościelnych należy wymienić dwa kielichy : jeden piękny ażurowej roboty, cały pozłacany, drugi srebrny kuty w srebrze – kielichów wszystkich 7, przy jednym brak patery . Z licznych ornatów wymienić należy jeden z pasów litych słuckich , jednakowoż się go nie ozywa, gdyż brak rekwizytów odpowiednich ; nadto wymienić należy piękna biała kapę z lamy. Sięga ona czasów Ludwika XV – w tym czasie bogate panie nosiły wykonane z takiej materii suknie – gdy zostały znoszone, albo dla innych powodów , przekazywano takowe kościołom  i z nich wykonywano ornaty oraz kapy – wskazują na to okoliczności , iż kapa zrobiona jest z ilości drobnych kawałków.

 

Budowa Kościoła w Radzanowie 1922 -1934. Kronika parafii cz.24

Słów kilka o budowie kościoła parafialnego.

      Górująca , monumentalna budowla wzniesiona w zachodniej pierzei radzanowskiego rynku to perła architektoniczna północnego Mazowsza. O skali wielkości kunsztu świadczy to że została zaprojektowana przez jednego z najwybitniejszych architektów tego okresu Stefana Szyllera. Pisałem już na blogu o jego dokonaniach budowlano konserwatorskich. Można także przeczytać książkę Pani Małgorzaty Omilanowskiej o tym twórcy( jest w Internecie wersja cyfrowa). Ale cóż o budowie pisał proboszcz ks. Józef Jagodziński , budowniczy obiektu.

  Gdy przybyłem do Radzanowa w 1929 r. zastałem mury kościoła w nawie głównej wzniesione do połowy okien, w kaplicach za zakrystią do gzymsów, na frontonie kościoła coś wyżej ponad podstawę, podtrzymująca statuę św. Franciszka. W ciągu dwóch lat kościół wykończona do tego stopnia, iż w dniu 11 października  1931r wprowadzono nabożeństwo do nowo wybudowanej świątyni. Kościół w stylu barokowym, otynkowany wewnątrz i na zewnątrz, sklepienie częściowo z cegły  , częściowo z drzewa , trzciny i tynkowane. Dach kościoła kryty blacha cynkowana, hełm wieży blacha miedziana.. Kościół na froncie posiada wieżę  wysoka na 45 metrów , utrzymana w stylu całego budynku  oraz sygnaturkę drewniana, kryta całkowicie blacha cynkową i ocynkowana.

  Projektodawca i architektem  kościoła był śp. P Stefan Szyller z Warszawy. Położył on wielkie zasługi  w zakresie architektury kościelnej, bo kościół radzanowski był  już prawie 40 ty z kolei zaprojektowanych w ciągu jego życia. O kościele tym  sam twórca  jego powiedział, że za życia swego  pobudował piękny sobie pomnik w Radzanowie. Pierwszy majstrem  murarskim był Pietrusiński  z Warszawy.

 Człowiek każdy podziwiać musi piękno kościoła. Ale gdybyśmy wniknęli , ile trudów, mozołów, przykrości  i zdrowia wymaga  budowa świątyni , tembardziej dla nas stałby się pięknym i podziwu godnym. Władza diecezjalna wyraźnie , jako warunek nieodzowny , przy objęciu parafii, postawiła wybudowanie kościoła. Zgodziłem się , bo i co było robić. Przybyłem do Radzanowa zastałem część murów, dużo długów, ani kawałka cegły ani kawałka drzewa na rusztowania, nie mówiąc o wnętrzach, ani kawałka wapna. Nadto kryzys gospodarczy dawał się wszystkim we znaki. Ale czego nie dokona młodość i zapał …. . Parafianie odnosili się rozmaicie do projektu dalszej budowy świątyni., jedni radzili , aby przystąpić zaraz do budowy, inni  odłożyć na czas dalszy..aż się koniunktura poprawi. Postanowiłem kuć żelazo póki gorące . Wybrano Komitet, który rozpoczął swoje działanie. Gromadzono składki, zakupiono cegłę , drzewo na rusztowania i na więźbę dachu , sprowadzono dwa wagony wapna. Słowem chęci i zapał wielki. Cieszyłem się z tego, ale zdawałem sobie sprawę ,że jest to przysłowiowy polski słomiany ogień i tembardziej pragnąłem takowy wyzyskać dla dobrej sprawy.  Byłem w Warszawie , dalsze kierownictwo budowy kościoła powierzyłem p. Szyllerowi, majster zaś murarski, ponieważ zdawał mi się zbyt drogi, zaangażowałem  z Lubartowa p. Antoniego Miałkowskiego, dotychczasowego podmajstrzego. Komitet zaangażował cieślę , Antoniego Szulińskiego z okolic Płońska , pomocą zaś był dlań p. Ferdynand Jobs z Lipna, drzewo budowlane zakupiono i sprowadzono z Ościsłowa. Nasunęła się poważna kwestia  pokrycia kościoła. Architekt kład nacisk, aby w trzymaniu się stylu ,pokryto dachówka , Komitet zaś,  wraz z całą parafia , kierował się względem czysto praktycznym – pokryto kościół blachą cynkowaną. Majstrem blacharskim był p. Michalik z Płocka. Roboty posuwały się naprzód. Zapał jednakowoż parafian stopniowo słabł, malał. W początkach przynoszono chętnie składkę, kasjer nie mógł nadążyć kwitków wystawiać, później członkowie Komitetu , na zmianę, zmuszeni byli jeździć od wsi do wsi i składkę kościelna ,,wyciągać” aż to się uprzykrzyło i ciężar zbierania składek  spadł na barki proboszcza . Proszę sobie wyobrazić jak to wielki ciężar , zważywszy ,że byłem pozbawiony pomocy wikarego, nadto  przy pracy duszpasterskiej w 6000 parafii!  I ta peregrynacja obywała się nie raz w roku , ale 5 razy w ciągu roku musiałem być w każdej wiosce, wstąpić do każdego domu, konferować z każdym parafianinem zalęgającym z opłaceniem składek kościelnych. Przykra to sprawa nadzwyczaj, wymagająca dużego poświęcenia z swego ,,ja” , ale wiele tem można zdziałać, kto musi! Pomocą wielka przy budowie kościoła był p. Franciszek Bartkowski  z Radzanowa, przedtem vice prezes, a po ustąpieniu  z prezesury p. Jaroszewskiego z Glinek , prezes Komitetu budowy kościoła. Sprawie tej oddał się cała dusza, ale stopniowo i on się naszarpał. W każdym bądź razie jest unikat w parafii, jako człowiek wielkiej pracy i wielkiej uczciwości.

Radzanowski obelisk Marszałka.

20140601_150545

 

W artykule ,,Plac Marszałka Piłsudskiego” skreślonym przeze mnie i opublikowanym 12 maja br. na blogu pisałem o odsłonięciu na radzanowskim rynku obelisku ku czci Pana Marszałka. Dziś obiekt nie istnieje , chociaż pozostały ważne elementy. Na placu przykościelnym w miejscu gdzie stała stara świątynia znajduje się cokół z umieszczoną na nim rzeźbą Chrystusa. Właśnie ten kamień widnieje na zdjęciu z 1937 roku!!! Świadczą o tym całkiem dobrze zachowane mocowania gwintowe , którymi przytwierdzone były tablice . Jedna z płaskorzeźbą Piłsudskiego , niżej zaś z napisem Józef Piłsudski – Marszałek Polski. Obie nie przetrwały okupacji . Zaraz na początku zostały zdjęte. Co się z nimi stało na razie nie wiem . Ale to tylko na razie bo czas przyjrzeć się sprawie i zapytać tych , którzy jeszcze są wśród nas , a pamiętają okres II Wojny Światowej lub w przekazach rodzinnych słyszeli o tym fakcje.

20140601_150535

Poprawka – uściślenie.Kino,, Jagienka,, Radzanów.

Interpelacja jednego z czytelników bloga-  ratowoklasztor.blog.pl   –  Pana Mariana Zdunkiewicza wniosła kolejne uściślenie. Mianowicie Henryk Jasiński oczywiście był kierownikiem kina ,,Jagienka” w Radzanowie , a nie jak pisałem operatorem.

Miło jest mi także powiadomić ,że pozyskałem fotografię dokumentujące prace radzanowskiego kina i w niedługim czasie artykuł na ten temat zamieszczę . Pozdrawiam Czytelników

Zrabowany kamień

kamień

 

Zrabowany kamień

 

    Właśnie w tym roku obchodzić będziemy setna rocznicę wybuchu jednego z najkrwawszych konfliktów w dziejach ludzkości. Napięcia jakie rosły od początku wieku w polityce światowej doprowadzają do tragedii jaka wydarzyła się co prawda daleko od Mazowsza , bo w stolicy Bośni i Hercegowiny – Sarajewie . Burza jaka została rozpętana po zamachu na Arcyksięcia Franciszka Ferdynanda 28 czerwca 1914 roku , doprowadziła do krwawego długoletniego starcia w różnych rejonach świata , a Europa stała się wiodącym teatrem działań . Przeciągający się konflikt  spowodował także  wielkie straty ludzkie i zniszczenia gospodarcze. Imperia upadły , pozostały groby i świat stanął wobec nowych totalitarnych zagrożeń.

   Spokojna mazowiecka wieś jaką w tamtych latach był Radzanów nad Wkrą tak jak wiele miejscowości  poznała gorzki smak przechodzenia frontów , czyli zniszczenia oraz walki w okolicy, po których pozostały żołnierskie mogiły.

  Po częściowej mobilizacji  1 i 2 Armia Rosyjska przekroczyły granice Prus Wschodnich i rozpoczęły marsz w głąb terytorium niemieckiego. Po początkowych sukcesach przyszła jednak klęska w bitwie pod Tannenbergiem (17.08.- 2.09.1914).  Gen A. Samsonow popełnił samobójstwo ,olbrzymia rzesza żołnierzy rosyjskich dostała się do niewoli, pozostali w nieładzie wycofali się na teren dawnego Królestwa Polskiego. W ślad za nimi ruszyły oddziały Hindenburga i Ludendorffa. Rosjanie przegrupowali się na przedmościu modlińskim i płockim . Północne Mazowsze staje się terenem walk odwodowych. Siły rosyjskie skupiły się w operacji łódzkiej , a na terenach pomiędzy Przasnyszem a Lipnem działania były zabezpieczającej. Siły niemieckie, które dotarły do Sierpca i Raciąża zostały w początku listopada wyparte na linie rzeki Działdówki i częściowo okopały się . Starcia rozpoczęły się wraz z początkiem 1915 roku. Mimo ciężkiej zimy dochodziło do walk . Jednym z takich starć była kilkudniowa potyczka pod  Radzanów pomiędzy 10-22.01.1915 r.  Po bitwie pozostał cmentarz wojenny w lesie na Krzyżówkach .Miejscowa ludność z Bud Ratowskich, Grobelki, Bieżan , Ratowa, Kalasantowa I Radzanowa została zatrudniona przy zbieraniu zamarzniętych ciał poległych z pobojowiska.  Po przesunięciu linii frontu nastąpiła okupacja niemiecka. Już podczas niej miejsce pochówku zostało zgodnie z przepisami i wzorcami niemieckimi uporządkowane. Powstały wojskowe krzyże i ogrodzono miejsce drewnianym płotkiem. Front latem 1915 przesunięty został na wschód . Okolice cmentarza i pobojowiska zaczęły zabliźniać się porastając lasem. W 1918 na chwile przypomniano sobie o wydarzeniach pod Radzanowem. Polacy z POW działający w okolicznych miejscowościach , zaczęli pozyskiwać broń z rowów strzeleckich. Wydobyta z ziemi , przewożona była przez konspiratorów do Ratowa , gdzie była naprawiana i przygotowywana do narodowego zrywu jaki miał nastąpić z chwila osłabienia się państw Centralnych.   Jednak listopad roku 1918 przeszedł w miarę spokojnie w Radzanowie. Dowodzący komórka POW Walenty Lossman i jego ludzie przyglądali się jedynie odchodzącym ku granicy z Prusami Wschodnimi  żołnierzom niemieckim. Nastała wolna Polska!

  W dwudziestoleciu międzywojennym władze Polskie zgodnie z konwencjami międzynarodowymi w miarę środków finansowych dbały o żołnierskie mogiły. Były one uporządkowane i dbano o wygląd mogił, w których często pochowani byli także Polacy wałczący w armiach zaborców.

   Po  klęsce we wrześniu 1939 roku Radzanów z okolica został wcielony do utworzonej  Rejencji Ciechanowskiej. Władze niemieckie porządkowały sprawy mogił z Wielkiej Wojny. Mniejsze cmentarze  likwidowano , ekshumując szczątki i przenosząc je na cmentarz w Mławce, radzanowski cmentarz pozostał. Okupanci wzorem nekropoli z operacji łódzkiej odrestaurowali nagrobki , na mogiłach pojawiły się betonowe płyty (zatartymi już dziś napisami) Do prac tych wykorzystano miejscowo ludność i zaaresztowanych Polaków z więzienia w Mławie. Teren ogrodzono i z okolic Łaszewa pod Krzeczanowem wozami przywieziono wielki kamień – obelisk. Było to najprawdopodobniej w roku 1940. Przez cały czas okupacji teren ten był uporządkowywany przez wysyłanych do pracy na nim miejscowych. Po 1945 roku miejscowi szanowali miejsce , opowiadając młodszym pokoleniom historię mogił i bitwy z nim związanej, ale wraz z upływem czasu las zacierał ślady , a starzy ludzie umierali .

  Jedynie wielki kamień od czasu do czasu przypominał nielicznym o miejscu ostatniego pochówku dla tak wielu( Jak podają źródła niemieckie ok. 200 żołnierzy). Pod koniec lat 70 tych i on zniknął. Wywieziony w nocy przez ,,hieny cmentarne” bo  jak można nazwać inaczej tych , którzy rozkradają cmentarze. Kamień został za sprawa niejakiego Korytowskiego wywieziony do Mławy i ustawiony przed nowo wybudowanym gmachem Domu Rzemiosła, gdzie znajduje się do dziś . Czy jednak moralnie wiedząc o fakcie skąd pochodzi powinien nadal ta stać? Czy władze Mławy i ludzie związani z cechem nie powinni zadecydować o zwrocie kamienia i ustawieniu go na dawnym miejscu? Co  Państwo sądzą? Proszę o włączenie się do dyskusji w stulecie wybuchu Wielkiej Wojny i działań na Północnym Mazowszu.

 

Życie społeczne w parafii radzanowskiej. Kronika prafii cz.23

   Życie społeczne w parafii.

 

   W parafii Radzanów widzimy rozmaitość społeczeństwa. Są ubodzy nic nie posiadający, są chałupnicy, są drobni gospodarze, gospodarze średni i wreszcie obszarnicy.

   Radzanów sam , jako osada , posiada rozmaity element –  są tu gospodarze , chałupnicy, rzemieślnicy, kupcy, wśród których do niedawna  rej wiedli Żydzi. Radzanów dawniej posiadał oblicze wyraziście nieżyczliwe  względem swoich duszpasterzy. Skargi wychodziły prawie zawsze z Radzanowa, przykrości spotykały duszpasterzy przeważnie z pośród mieszkańców Radzanowa – słowem sama nazwa Radzanów już wystarczyła, aby odstręczyć wielu od kandydowania  na to beneficjum. Cokolwiek warunki się zmieniły z chwila przybycia mego  do parafii, ale nie na długo.  Początkowo z chęcią wielką wzięto się do dzieła, każdy z mieszkańców osady starał się odgadywać  myśli życzenia swego duszpasterza, ale stopniowo to osłabło, poczęto ,, postrzegać” proboszcza, wyrządzać mu przykrości. …

    W życiu osady pojawiła się wielka pycha – niektóre mieszkanki, nawet młode, zdaje im się, są wielkimi damami, którym proboszcz winien nadskakiwać, kłaniać się, a jakże, gdyż ja jestem pani x , czy też y. Mieszkańcy osady ogólnie są ubodzy, a właściwie niezamożni, ale ubierają się wyszukania – dwa razy dziennie zjeść , byle by się ubrać  jak najlepiej i imponować , jak im się zdaje otoczeniu. Inna wada powszechną dla takich miasteczek, to plotkarstwo. Nie liczą się z nikim i niczym, byleby kogoś ,,podciąć” , oszkalować, oczernić. Posługują się […]anonimami, korzystają z wszelkich  niewybrednych sposobów, byleby dokuczyć bliźniemu, a również księdzu. Brak poszanowania cudzej własności jest cecha bardzo wyrazistą. Rodzice nie wdrążają dzieci  do zachowania 7 mego przykazania, a przeważnie często pochwalają , o ile dziecko przyniesie cos cudzego do domu. Dzieci radzanowskie to istna plaga, szarańcza, która niszczy wszystko…. Co z takiego pokolenia wyrośnie? Starsi chodzą do kościoła, ale bardzo nieregularnie, dzieci zaś biegają po ulicach, rodzice o to nie dbają , aby dziecko prowadzić do Boga. Więcej dbają o swoje stroje, nawet zwierzęta domowe , aniżeli o to, co im  bóg powierzył najdroższego – duszę ludzką. Charakteryzując mieszkańców Radzanowa nie mogę pominąć jeszcze jednej wady – pieniactwa. Procesy, włóczenie się do Kuczborka ,, na sądy” to chleb powszedni. Widzi się ,, gorliwą” zakonnicę III go Zakonu , odmawiającą       ,, gorliwie” różaniec, spieszącą do Kuczborka na sprawę sądową. W ogóle charakterystyka mieszkańców Radzanowa jest raczej ujemna , aniżeli dodatnia.

    Wioski parafii to element różnorodny. Można podzielić na dwie kategorie” I wszą kategoria to mieszkańcy wiosek , które żyją życiem parafii, uczęszczają do kościoła, interesują się życiem religijnym i religijno – społecznym, chętnie noszą ofiary na budowę kościoła, II ga zaś kategoria  to ludzie żyjący  z dala od kościoła, nie interesują się życiem parafii, niechętni do ofiar na cele religijne.

  Do I wszej kategorii zaliczamy następujące  wioski :

  1. Luszewo
  2. Glinki
  3. Zgliczyn Witowy
  4. Zgliczyn Pobodzy ( starsza generacja to robi )
  5. Sławęcin
  6. Bieżany
  7. Trzciniec
  8.  Józefowo
  9. Dzieczewo(  dużo złodziei co prawda)
  10.  Bielawy Złotowskie
  11. Smólnia

 

Do II giej kategorii należy zaliczyć:

  1. Wróblewo ( obecnie dochodzi do normy)
  2. Bielawy Gołuskie
  3. Gołuszyn, Stawiszyn

 

Do I kategorii należy jeszcze dodać Ratowo, cegielnie Ratowską, Siciarz.

Plac Marszałka Piłsudskiego

Dziś mija kolejna rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. W Radzanowie centralny plac nosi jego imię, ale na próżno jest szukać jakiejś tablicy czy popiersia tak wybitnego Polaka. Jednak nie zawsze tak było. Dzięki Panu Sewerynowi Brykalskiemu pozyskałem fotografie z odsłonięcia obelisku na Rynku w Radzanowie w 1937 roku.  Widoczni na zdjęciu są Ignacy Brykalski, Zofia Rybacka, Walenty Lossman, miejscowy aptekarz Borowski, nauczyciel Stanisław Pol i Feliks Sokołowski( pierwszy z lewej siedzący) . Do dziś  pozostało zdjęcie i obelisk na placu przykościelnym. Niemcy po zajęciu miejscowości w 1939 roku zniszczyli  tablice i płaskorzeźbę . Po wojnie jak wiemy starano się zatrzeć w świadomości rodaków pamięć o Panu Marszałku. Po 1989 roku była inicjatywa ustawienia w historycznym miejscu pamiątkowego kamienia. Powstał odlew  jednak radni nie wyrazili chęci podjęcia tematu , a wręcz blokowali inicjatywę. Dlatego nie doszło do ustawienia i odsłonięcia . a przygotowany kamień z popiersiem znajduje się u jednego z inicjatorów , ustawiony w ogrodzie . Czy Piłsudski zawita jeszcze kiedyś na radzanowski rynek? Może w ramach towarzystwa Rozwoju Gminy Radzanów czas na działanie.IMG_9917

Dzień Katolicko -Społeczny 1934 r. Kronika parafii cz. 21

Dnia 30 września 1934 r. w parafii naszej odbył się

,,Dzień Katolicko – Społeczny”

 

Z następującym porządkiem dziennym:

Godz. 11 ta ,,Veni Creator” – Suma, kazanie głosi ks. Dr. Czesław Kaczmarek, dyr. A.K. Od godz. 1.30 do godz. 3.30 obrady w sekcjach .

I  Sekcja Meższczyźni

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat ,, Katolicyzm w dobie obecnej” wygłosił ks. Jasiński z Płocka, sekretarz Generalny KSM

Referat,, Katolickie Stowarzyszenie Mężów nakazem chwili” wygłosił prezes KSM p. St. Żórawski

Dyskusja – Rezolucje

II  Sekcja Kobiet

a)zagajenie

b)Wybór prezydium

c) referat,, Rola kobiety w Akcji Katolickiej” wygłosiła Irena Grabowska z Płocka

d) referat,, Katolickie Stowarzyszenie Kobiet jego cele i środki” p. Maria Lyskówna z Niedzborza

e) dyskusja – rezolucja

III Sekcja Młodzieży męskiej

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat,, Młodzież katolicka w dobie obecnej” wygłosił p. Adrian Chełmiński z Franciszkowa , Prezes Dek. Rady A.K. , dekanatu żuromińskiego

Referat,, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży szkołą Życia” wygł. Zygmunt Rochowicz z Zgliczyna Witowego

Dyskusja – Rezolucje

Sekcja Młodzieży Żeńskiej

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat ,, Młodzież przednią strażą Akcji Katolickiej” wygłosił ks. prałat J. Strojanowski , Asystent Kościelny KSMŻ

Referat,, KSMŻ kuźnią charakteru” wygł. Teresa Brykalska, prezeska KSMŻ od. Radzanów n/Wkrą

Dyskusja – Rezolucje

Godz. 3.30 – 4 przerwa, godz. 4 ogólne zebranie obradujących w sekcjach, zagajenie , wybór prezydium, referat,, Książka i gazeta jako Apostołowie A.K. „ wygł. Niemir , redaktor ,, Głosu Mazowieckiego”. Godzina 6 ta akademia ku czci Tajemnicy Odkupienia – referat ,, Odkupienie a świat współczesny” wygł. Jacenty Onyszkiewicz , redaktor,, Hasła Katolickiego” . Misterium Odkupienia. Na tym zakończono tak pracowity dzień – aby wydał on owoc – nakład bowiem był wielki- Zobaczymy!

 

Wrzesień 1935 r. Kurs o,, Rodzinie”.

    Stosownie do wskazówek nakazu D.J.A.K. kurs o Rodzinie przeprowadzono w Radzanowie. Odbył się on w remizie Straży Pożarnej. Prelegentami byli: ks. Kan. Józef Jarominek, proboszcz z Dąbrowy, p. Alicja Byszewska z Woli Szydłowskiej, par. Wyszyny oraz p. Mecenas Leonard Rudowski z Płocka. Sala była wypełniona, chociaż wpuszczano tylko za okazaniem zaproszenia. Przewodniczył p. Ignacy Abczyński, właściciel Sławęcina.

Pozostałe organizacje i stowarzyszenia w parafii Radzanów.Kronika parafii cz.20.

 

   Kółka Rolnicze pozakładane nie zdradzają jednakowoż siły żywotnej. Najstarszym bezsprzecznie jest kółko Radzanowskie miały ślady dawniejszej, żywej działalności. Kółka w postaci inwentarza rolniczego pozostałego do dnia dzisiejszego, nadto protokólarne i zapiski członków świadczą  niezbicie o wielkiej pracy. Obecnie kółko to śpi. Trudno zebrać członków w ilości bardzo znikomej zapisanych na zebranie.  Jednym z założycieli Kółka był  prezes Franciszek Śliwczyński syn Jakuba, obecnie prezesem jest Stanisław Chrynowski , administrator dóbr Ratowo. KSM oddział Radzanów chcąc uzdrowić i pobudzić  dożycia Kółko gromadnie zapisało się na członków, nawet ,, swoich” przeprowadziło do zarządu – jaki będzie skutek tego, przyszłość niedaleka pokaże. Kółko Rolnicze istnieje od niedawna w Wróblewie, Luszewie, Zgliczynie Witowym  oraz Bielawach Złotowskich.

    Omawiając organizację na terenie parafii radzanowskiej istniejące, nie można pominąć ,, STRZELCA”, który tak wrogo ustawiał się do organizacji katolickich. Zasług żadnych dla życia społecznego  zanotować nie można. W czasie BBWR był organizacja specjalnie uprzywilejowana  przez administrację, potem ,,gwiazda” jego blednie, aż zacznie przedstawiać sobą ruinę. Prezesem ,,Strzelca” w Radzanowie jest kierownik szkoły , Stanisław Pol, dawniejszy długoletni prezes Koła Młodzieży radzanowskiej i Patron SMPM . organizacji ,,Wieś” i Młodej Wsi – Siew” na terenie parafii nie ma. Były czynione wysiłki w tym kierunku ze strony agitatora Jana Kowalskiego z Bojanowa, zwanego pospolicie ,,Jasiem „ z pewnym przymiotnikiem niezbyt chlubnym świadczącym o stanie umysłowym zainteresowanego, ale brak podłoża odpowiedniego oraz przeciwstawienie się zdecydowane ks. proboszcza  nie zostawiło zamierzenia.

     Kasa Stefczyka, która kiedyś tak chlubnie się rozwijała, rokowała tak piękną przyszłość obecnie jak to mówią ,, leży na dwie łopatki” . Podźwignąć ja będzie bardzo trudno, zarząd musi się zdecydować na zlikwidowanie takowej. Mój poprzednik z racji zaangażowania się w pracy owej organizacji, miał wiele nieprzyjemności, i to było jedna z przyczyn opuszczenia przezeń Radzanowa.

    Oprócz organizacji powyższych istnieją organizacje przy kościele parafialnym , czysto religijne. Do nich należy zaliczyć  w pierwszym rzędzie III go Zakonu, założony w czasie Misji św. w 1930 r. Działalność jest tak bardzo poświecenie pożyteczna , że słusznie nad ta dłużej organizacją  się zatrzymamy.  Organizacja ta nie tylko dba o urobienie wewnętrzne członków swoich, ale dzieło miłosierdzia szerzy. Siostra przełożona Marianna Grabowska, obecnie choroba złożona , sprawuje również w ,, Caritasie” urząd siostry parafialnej. Takie i zaparcie się siebie, jakie okazywała  w ciągu swego urzędowania, godne jest podziwu. Wyszukiwanie prawdziwie ubogich, te sznury nieszczęśliwych, ciągnące się do jej mieszkania, to najlepszy dowód, jak ujęła i rozumiała dzieło miłosierdzia. Zebrania odbywające się punktualnie zawsze w I wszą niedzielę  każdego miesiąca , zbiórki zaś oprócz tego dwa razy w miesiącu. Obecnie przełożonym III go Zakonu jest brat Ferdynand Żuchowski z Glinek Kazimierzowa.

    Bractwo Różańcowe dawniej liczyło wielu członków n, obecnie ilość się zmniejszyła, zebrania i nabożeństwa ograniczają się do jednego w ciągu kwartału. Zastanawiam się co powoduje te opieszałość tak dawniej żywotnej organizacji, przychodzi się do przeświadczenia, że zastąpiono ją zwyczajnie  Unia Żywego Różańca. Członkowie Unii Żywego Różańca wyobrażają sobie, że należąc do tej organizacji, należą również do Bractwa Różańcowego – jednym słowem identyfikują takowe. UŻR odbywają swoje miesięczne zebrania w każdy pierwszym piątek miesiąca. Koło zwane ,, Różaniec” prenumeruje  1 egz.            ,, Hasła Katolickiego” i po zebraniu niedzielnym , odmówieniu różańca , odczytują w wioskach swoich wiadomości z gazetki naszej. Kół dawniej liczono 50, obecnie 37 i to z wielkim  trudem można stan ten utrzymać. Starszym bratem Bractwa Różańcowego jest od kilku lat Piotr Skoniecki z Radzanówka, prezesem zaś UŻR Bronisław Płochowski z Zgliczyna Witowego.

Stowarzyszenie Przenajświętszego Sakramentu odbywa zebrania kwartalnie, na którym oprócz referatu,  z,,[….]” przerabiają statut i radzą nad ważniejszymi sprawami związanymi z kultem eucharystycznym. Organizacja ta nigdy nie była liczna- obecnie ma 56 członków. Prezesem jest jej od początku jej istnienia Ignacy Brykalski, miejscowy organista.

 Wśród młodzieży szkolnej już za wikariaty ks. Mieczysław Smolijskiego założono Krucjatę Eucharystyczną , prezesem pierwszym tej organizacji był Józef Brykalski. Krucjata nie była wtedy erygowana przez władzę kościelne. Po wyjściu ks. Smolijskiego krucjata zamarła, aż odnowił jej działalność ks. Józef Orłowski wikariusz miejscowy. Organizacja liczyła ok. 50 członków, została erygowana kanonicznie.

    Wzmiankowaliśmy wyżej o ,, Caritasie” . Zanim ta organizacja została erygowana w diecezji , już na terenie  naszej parafii istniał ,, Komitet opieki nad ubogimi” , który później przyjął  Status i zmienił nazwę na ,, Wydział parafialny Caritas”. Należy podkreślić ówczesną , pełna poświęcenia ze strony wyżej wzmiankowanej siostry parafialnej Marianny Grabowskiej oraz Franciszka Jakubiaka z Radzanowa, człowieka wielkiej wrażliwości i roztropności. ,, Caritas” utrzymuje przeszło 30 osób z ofiarności społeczeństwa.

  Koordynując życie organizacje AK  Parafialny Zarząd Akcji Katolickiej. Pierwszym prezesem Par. Z. A. K był Stanisław Pol kierownik miejscowej szkoły, po nim zaś Józef Strupczewski z Radzanowa, obecnie zaś pełni obowiązki zapałem Stefan Budzyński z Sławęcina.

Bitwa o Grobelkę 10-21.01.1915r.

Bitwa o Grobelkę 10-21.01.1915. W 100 lecie wybuchu Wielkiej Wojny.

Na zdjęciu żołnierz niemiecki Hans Gallasch z dziecmi z Ratowa. 1914/1915r. Fot. zbiory Marka Kowalczyka

    O dłuższego czasu zabierałem się do napisania materiału dotyczącego walk w okolicach Radzanowa nad Wkra na przełomie 1914 / 1915 roku. Przyszedł więc czas w stulecie wybuchu tego strasznego konfliktu.

    Strzały w Sarajewie i propaganda jaka w tamtym czasie funkcjonowała zrobiły swoje. Ale jak każdy konflikt w szkicach sztabu wygląda uporządkowanie i logicznie , w następstwie działań ulega zmianom, które najczęściej wymykają się z pod kontroli planistów. Wojna zaplanowana jako błyskawiczna  przez von Moltkego i Schliffena oraz tercet Paryż – Londyn – Moskwa  stała się długotrwałym wyniszczającym konfliktem. Ważnym teatrem działań stał się front wschodni. Rosyjskie armie Niemna i Narwi ruszyły początkowo jak walec na Prusy Wschodnie  zajmując kolejne tereny wydawali się niezwyciężeni przy skromnych siłach niemieckich. Dopiero wydzielenie oddziałów z frontu zachodniego i zmiana dowództwa zmieniają sytuacje. Hindenburg i Ludendorff w wielkiej bitwie manewrowej pokonali armię gen Samsonowa  i przeszły do kontrnatarcia, którego efektem było przejście granicy i siły niemieckie znalazły się na Północnym Mazowszu. Jednak musieli spowolnić swój marsz ze względu na skromne siły jakimi dysponowali.      Rosjanie ściągają posiłki reorganizują się i chcą wypchnąć siły Hindenburga z Kraju Przywiślańskiego . Następuje kolejna faza działań tzw. II działania mazurskie. Niemcy zostają zmuszeni do odwrotu ,a całość działań skupia się na terenach okolic Mławy i Przasnysza gdzie toczona była krwawa bitwa a miasto przechodziło z rąk do rąk.

     Tereny w okolicach Radzanowa , były trudne do działań wojennych ze względu na rozlewiska rzeki Wkry i wszechobecnych bagnach tworzących tzw. Mazowieckie Polesie. Grupa generała Gallwitza zabezpieczała teren od Bońkowa Kościelnego poprzez Radzanów , Bieżuń  do Lutocina. W rejonie Radzanów- Ratowo – Grobelka – Budy Ratowskie działały : 

Landwehr Infanterie Regiment 5,

Landwehr Infanterie Regiment 61,

Jäger Bataillon 4

oraz z różnych batalionów Landsturmu (głównie Landsturm Bataillon Briesen) oraz oddziały 2 Dywizji Kawalerii  jak podaje  Max Dehnen w “Die Kriegsgräber in Ostpreussen von 1914/15”. Wycofały się one na linie rzeki Wkry spod Sierpca i Drobina , ulokowały się w rejonie Radzanowa – Ratowa w połowie listopada 1914 r. W Bońkowie Kościelnym stykały się z Grupą Zastrowa operująca w okolicach Mławy, w okolicy Bieżunia z jednostkami operującymi na przedmościu płockim. Naprzeciwko nim stanęła I Armia Rosyjska . W okolicy Radzanowa działała IV Dywizja Syberyjska i I Turkmeńska . Obydwie strony oddzielała rzeka Wkra, za która Niemcy okopali się ,szczególnie umacniając miejsca dogodne do przeprawy. W działaniach skupiono się na elementach zaczepnych i podjazdowych. Przełom 1914/1915 upłynął w miarę spokojnie .Do walk dochodzi pomiędzy 10 a 22 stycznia 1915. Radzanów zostaje w dużej mierze zniszczony. Rejonem największych starć jest Grobelka, Budy Ratowskie , Bieżany i Kalasantowo. Sztab niemiecki stacjonuje w klasztorze pobernardyńskim w Ratowie. Rosjanie mimo wielu ataków zostają zmuszeni do wycofania się na przedmoście modlińskie po przegranej bitwie pod Przasnyszem. Na polach bitwy pozostają ciała zabitych zastygłe w makabrycznych pozach , utrwalone przez mróz . Niemieccy dowódcy rozkazują miejscowym mieszkańcom pozbierać ciała . Przewiezione zostają na miejsce ostatniego spoczynku na chłopskich furmankach.  W lesie przy drodze Radzanów Wróblewo zostaje utworzony Kriegerfriedhof Ratowo-Radzanow. Spoczywa tu 50 żołnierzy armii niemieckiej i 112 żołnierzy armii rosyjskiej. Dzięki pomocy Piotra z Olsztyńskiej Strony Rowerowej i pasjonatów historii ze Stowarzyszenia Tradytor ustalone zostały dane pochowanych (stopień wojskowy i nazwisko) pochodzą one z książki: M. Dehnen “Die Kriegsgräber in Ostpreussen von 1914/15”,Würzburg 1966, s. 153. Imiona, nazwy jednostek wojskowych oraz daty śmierci uzupełnił p. Günther Fuchs na podstawie Preußische Verlustlisten nr 137, 138, 141, 148 i 149 ze stycznia i lutego 1915 r.

 

 

  1. Lüking Heinrich, Vize Feldwebel, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  2. Becker Wilhelm, Gefreiter, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  3. Völz, Gefreiter, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  4. Bork Karl, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  5. Itschinski, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  6. Kuletzki, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  7. Oliß Artur, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  8. Süß Fritz, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  9. Westkämper /Langenstroer Heinrich, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  10. Weber August, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  11. Küster Wolfram, Offz.-Stellvertreter, LwIR 5   † 17.01.1915
  12. Rodekamp, LwIR 5   † 17.01.1915
  13. Rewald Karl, Ers. Res., LwIR 5   † 17.01.1915
  14. Schumacher, LwIR 5   † 17.01.1915
  15. Tomm, Wehrmann, LwIR 5   † 17.01.1915
  16. Bedziulla/Bendzulla Wilh., Landwehrmann/Musketier, LwIR 59?/LwIR 61   † 17.01.1915
  17. Rudnick, Unteroffizier, FAR 35   † 1915
  18. Halke, Landwehrmann, LStBatl. Cottbus II   † 1915
  19. Strauß, Gefreiter, LStBatl. Eisenach   † 1915
  20. Sauermilch, Landsturmmann, LStBatl. Eisenach   † 1915
  21. Gerth Julius, Gefreiter, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  22. Felski Thomas, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  23. Kilischewski/Kilichowski Johann, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  24. Klabuhn Ferdinand, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  25. Kruschewski/Kruczewski, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  26. Müller Albert, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  27. Zitz/Zilz Friedrich, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  28. Kahlenberg Fritz, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  29. Schwarz Josef, Jäger/Reservist, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  30. Teitge Fritz, Jäger/Reservist, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  31. Windisch Paul, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  32. Zimmer, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  33. Mann Friedrich, Vize Feldwebel/VWachtmstr., DragR 2   † 16-22.01.1915
  34. Duphorn Ernst, Unteroffizier, DragR 2   † 16.-22.01.1915
  35. Materne, Gefreiter, UlanR 3   † 1915
  36. Beckmann, Ulan, UlanR 3   † 1915
  37. Reuter, Ulan, UlanR 3   † 1915
  38. Israel, Husar, HusR 12   † 1915
  39. Schmalz, Gefreiter, JägBat. 4   † 1915

2 nieznanych żołnierzy LwIR 5 (Fw Kleibömer?)   † 17.01.1915

2 nieznanych żołnierzy LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915

7 nieznanych żołnierzy JägBat. 4   † 10-18.01.1915

112 nieznanych żołnierzy rosyjskich   † 1915

        Cmentarz  czasie działań I Wojny Światowej i okresie  międzywojennym był ogrodzony i uporządkowany. Stały na nim drewniane krzyże zgodne ze wzorem wprowadzonym przez Sztab Niemiecki. W czasie II wojny światowej Niemcy w sporej części ekshumowali z innych miejsc szczątki poległych przenosząc je na cmentarz w Mławce. Radzanowska nekropolia przetrwała. Została na rozkaz Niemców uporządkowana. Pojawiły się betonowe płyty i nowe ogrodzenie. Jako obelisk był także masywny kamień, który w końcówce lat 70 tych został nocą ,,skradziony” i ustawiony przed Domem Rzemiosła w Mławie( Opiszę tą sprawę w oddzielnym  artykule). Las zarastał mogiły, umierali ludzie ,którzy pamiętali czasy powstania cmentarza. Pamięć o tych wydarzeniach zanikała. W ostatnim czasie przy okazji uroczystości 150 lecia bitwy  pod Wróblewem , podczas Powstania Styczniowego, dzięki ks. rektorowi Bogdanowi Pawłowskiemu z Ratowa oraz  Nadleśnictwu w Dwukołach teren ten został uporządkowany i ogrodzony .

   Walczyły wie armie ,dwa układy polityczno militarne , ale ginęli żołnierze , połączyła ich wspólna mogiła w północno  mazowieckim lesie, nad Wkra nieopodal Radzanowa.