Przeniesienie do nowej światyni.

 Przeniesienie nabożeństwa do nowowybudowanego Kościoła.11 X 1931 r.

Kronika parafii cz. 26.

 

Zbliża się chwila, kiedy za  wielką [….] cały trzeba przenieść  nabożeństwo do nowego kościoła – stary bowiem zakupił na licytacji p. Leopold Orzechowski z Glinek i pragnie takowy rozebrać. Kościół nowy jeszcze wiele pozostawia do życzenia… . Stoją rusztowania wewnątrz, nie ma sklepienia, brak posadzki, słowem pustka. Kierowałem się jednakowoż tą myślą, ze parafianie nie mają starego kościoła , będą zmuszeni grosz swój złożyć na wykończenie domu Bożego. Prezes Komitetu p. Franciszek Bartkowski z Radzanowa w rozmowie późniejszej ze mną zaznaczył , że na płacz mi się zbierało , gdy pasterza na to pierwsze nabożeństwo odprawiane wśród rumowiska i kurzu. Przedtem przeniesiono ołtarze z kościoła starego – ołtarz wielki z św. Franciszkiem  i Matka boska Zgliczyńska umieszczono w bocznej kaplicy po stronie ewangelii, ołtarz św. Julii w kaplicy po stronie epistoły, krzyż zaś , będący za zasuwą , umieszczono nad wielkim ołtarzem, ołtarz św. Rocha i św. Anny umieszczono w kaplicy za ołtarzem. Przeniesiono ławki i wszelkie […] kościelne. Zerwano również płytę kamienną , będącą przed ołtarzem w starym kościele. Sadziłem ,że pod ta płyta znajdują się jakoweś pamiątki z odległej przeszłości , a może skarb…. A tak był pożądany w  tym czasie! Napróżno! pod płyta tą znaleziono trumny ze zwłokami. Płytę wmurowano przed wielkimi drzwiami  w posadzkę nowego kościoła.

    W dniu 11 października zebrało się wiele ludzi, chcących po raz ostatni pomodlić się w starym kościele. Był on świadkiem tylu radosnych i tylu smutnych chwil życia ludzkiego!  Niedziela. Przed przeniesieniem Najświętszego Sakramentu z kaplicy starego kościoła, przemówiłem po raz ostatni w tym kościele. Płacz rozległ się zewsząd, ludziska całowali ściany, żegnali swego przyjaciela. Zaintonowałem pieśń i w uroczystej procesji przeniesiono Pana Jezusa do nowego , uprzednio przeze mnie poświęconego , kościoła . Chrystus Pan wszedł do okazałego pod względem struktury  swej zewnętrznej , ale ubogiego wewnątrz pałacu. Ołtarz wielki zbudowany przez murarzy miejscowych : Romana Kopaczewskiego i Bronisława Sadowskiego przedstawiał się ubogo, cegła widniała zewnątrz, brak ozdób , posadzki potęgowało przykre wrażenie! Przemówiłem od ołtarza , bo ambona jeszcze nie była umocowana, rozpoczęła się  suma – pierwsza suma w nowym kościele. Dziwnie przezywano chwilę. Oto dążeniem naszym stało się zadość –  mamy kościół nowy, doczekaliśmy się tej chwili , że modlimy się w świątyni wzniesionej wśród ciężkich warunków bytowania, a Chrystus Pan przyjmuje ten dar serc naszych … Te serca nasze nie pozwolą na to , abyś, Chryste Panie , mieszkał długo w takich warunkach skoro wznieśliśmy pałac  dla Ciebie, będziemy chcieli przyozdobić odpowiednio takowy, jako godne zamieszkanie Pana Zastępów.  A dzwony dzwonią , głoszą radosna nowinę . Pan zamieszkał w nowym swym kościele, a wieść rozchodzi się hen po polach naszych jesiennych, wędruje strzech ubogich i zagród bogatych, że się serca kochające Boga, są ludzie , którzy w śród ciężkiej swej doli zdołali wiele zdziałać Bogu w ofierze…..

Budowa Kościoła w Radzanowie 1922 -1934. Kronika parafii cz.24

Słów kilka o budowie kościoła parafialnego.

      Górująca , monumentalna budowla wzniesiona w zachodniej pierzei radzanowskiego rynku to perła architektoniczna północnego Mazowsza. O skali wielkości kunsztu świadczy to że została zaprojektowana przez jednego z najwybitniejszych architektów tego okresu Stefana Szyllera. Pisałem już na blogu o jego dokonaniach budowlano konserwatorskich. Można także przeczytać książkę Pani Małgorzaty Omilanowskiej o tym twórcy( jest w Internecie wersja cyfrowa). Ale cóż o budowie pisał proboszcz ks. Józef Jagodziński , budowniczy obiektu.

  Gdy przybyłem do Radzanowa w 1929 r. zastałem mury kościoła w nawie głównej wzniesione do połowy okien, w kaplicach za zakrystią do gzymsów, na frontonie kościoła coś wyżej ponad podstawę, podtrzymująca statuę św. Franciszka. W ciągu dwóch lat kościół wykończona do tego stopnia, iż w dniu 11 października  1931r wprowadzono nabożeństwo do nowo wybudowanej świątyni. Kościół w stylu barokowym, otynkowany wewnątrz i na zewnątrz, sklepienie częściowo z cegły  , częściowo z drzewa , trzciny i tynkowane. Dach kościoła kryty blacha cynkowana, hełm wieży blacha miedziana.. Kościół na froncie posiada wieżę  wysoka na 45 metrów , utrzymana w stylu całego budynku  oraz sygnaturkę drewniana, kryta całkowicie blacha cynkową i ocynkowana.

  Projektodawca i architektem  kościoła był śp. P Stefan Szyller z Warszawy. Położył on wielkie zasługi  w zakresie architektury kościelnej, bo kościół radzanowski był  już prawie 40 ty z kolei zaprojektowanych w ciągu jego życia. O kościele tym  sam twórca  jego powiedział, że za życia swego  pobudował piękny sobie pomnik w Radzanowie. Pierwszy majstrem  murarskim był Pietrusiński  z Warszawy.

 Człowiek każdy podziwiać musi piękno kościoła. Ale gdybyśmy wniknęli , ile trudów, mozołów, przykrości  i zdrowia wymaga  budowa świątyni , tembardziej dla nas stałby się pięknym i podziwu godnym. Władza diecezjalna wyraźnie , jako warunek nieodzowny , przy objęciu parafii, postawiła wybudowanie kościoła. Zgodziłem się , bo i co było robić. Przybyłem do Radzanowa zastałem część murów, dużo długów, ani kawałka cegły ani kawałka drzewa na rusztowania, nie mówiąc o wnętrzach, ani kawałka wapna. Nadto kryzys gospodarczy dawał się wszystkim we znaki. Ale czego nie dokona młodość i zapał …. . Parafianie odnosili się rozmaicie do projektu dalszej budowy świątyni., jedni radzili , aby przystąpić zaraz do budowy, inni  odłożyć na czas dalszy..aż się koniunktura poprawi. Postanowiłem kuć żelazo póki gorące . Wybrano Komitet, który rozpoczął swoje działanie. Gromadzono składki, zakupiono cegłę , drzewo na rusztowania i na więźbę dachu , sprowadzono dwa wagony wapna. Słowem chęci i zapał wielki. Cieszyłem się z tego, ale zdawałem sobie sprawę ,że jest to przysłowiowy polski słomiany ogień i tembardziej pragnąłem takowy wyzyskać dla dobrej sprawy.  Byłem w Warszawie , dalsze kierownictwo budowy kościoła powierzyłem p. Szyllerowi, majster zaś murarski, ponieważ zdawał mi się zbyt drogi, zaangażowałem  z Lubartowa p. Antoniego Miałkowskiego, dotychczasowego podmajstrzego. Komitet zaangażował cieślę , Antoniego Szulińskiego z okolic Płońska , pomocą zaś był dlań p. Ferdynand Jobs z Lipna, drzewo budowlane zakupiono i sprowadzono z Ościsłowa. Nasunęła się poważna kwestia  pokrycia kościoła. Architekt kład nacisk, aby w trzymaniu się stylu ,pokryto dachówka , Komitet zaś,  wraz z całą parafia , kierował się względem czysto praktycznym – pokryto kościół blachą cynkowaną. Majstrem blacharskim był p. Michalik z Płocka. Roboty posuwały się naprzód. Zapał jednakowoż parafian stopniowo słabł, malał. W początkach przynoszono chętnie składkę, kasjer nie mógł nadążyć kwitków wystawiać, później członkowie Komitetu , na zmianę, zmuszeni byli jeździć od wsi do wsi i składkę kościelna ,,wyciągać” aż to się uprzykrzyło i ciężar zbierania składek  spadł na barki proboszcza . Proszę sobie wyobrazić jak to wielki ciężar , zważywszy ,że byłem pozbawiony pomocy wikarego, nadto  przy pracy duszpasterskiej w 6000 parafii!  I ta peregrynacja obywała się nie raz w roku , ale 5 razy w ciągu roku musiałem być w każdej wiosce, wstąpić do każdego domu, konferować z każdym parafianinem zalęgającym z opłaceniem składek kościelnych. Przykra to sprawa nadzwyczaj, wymagająca dużego poświęcenia z swego ,,ja” , ale wiele tem można zdziałać, kto musi! Pomocą wielka przy budowie kościoła był p. Franciszek Bartkowski  z Radzanowa, przedtem vice prezes, a po ustąpieniu  z prezesury p. Jaroszewskiego z Glinek , prezes Komitetu budowy kościoła. Sprawie tej oddał się cała dusza, ale stopniowo i on się naszarpał. W każdym bądź razie jest unikat w parafii, jako człowiek wielkiej pracy i wielkiej uczciwości.

Radzanowski obelisk Marszałka.

20140601_150545

 

W artykule ,,Plac Marszałka Piłsudskiego” skreślonym przeze mnie i opublikowanym 12 maja br. na blogu pisałem o odsłonięciu na radzanowskim rynku obelisku ku czci Pana Marszałka. Dziś obiekt nie istnieje , chociaż pozostały ważne elementy. Na placu przykościelnym w miejscu gdzie stała stara świątynia znajduje się cokół z umieszczoną na nim rzeźbą Chrystusa. Właśnie ten kamień widnieje na zdjęciu z 1937 roku!!! Świadczą o tym całkiem dobrze zachowane mocowania gwintowe , którymi przytwierdzone były tablice . Jedna z płaskorzeźbą Piłsudskiego , niżej zaś z napisem Józef Piłsudski – Marszałek Polski. Obie nie przetrwały okupacji . Zaraz na początku zostały zdjęte. Co się z nimi stało na razie nie wiem . Ale to tylko na razie bo czas przyjrzeć się sprawie i zapytać tych , którzy jeszcze są wśród nas , a pamiętają okres II Wojny Światowej lub w przekazach rodzinnych słyszeli o tym fakcje.

20140601_150535

Zrabowany kamień

kamień

 

Zrabowany kamień

 

    Właśnie w tym roku obchodzić będziemy setna rocznicę wybuchu jednego z najkrwawszych konfliktów w dziejach ludzkości. Napięcia jakie rosły od początku wieku w polityce światowej doprowadzają do tragedii jaka wydarzyła się co prawda daleko od Mazowsza , bo w stolicy Bośni i Hercegowiny – Sarajewie . Burza jaka została rozpętana po zamachu na Arcyksięcia Franciszka Ferdynanda 28 czerwca 1914 roku , doprowadziła do krwawego długoletniego starcia w różnych rejonach świata , a Europa stała się wiodącym teatrem działań . Przeciągający się konflikt  spowodował także  wielkie straty ludzkie i zniszczenia gospodarcze. Imperia upadły , pozostały groby i świat stanął wobec nowych totalitarnych zagrożeń.

   Spokojna mazowiecka wieś jaką w tamtych latach był Radzanów nad Wkrą tak jak wiele miejscowości  poznała gorzki smak przechodzenia frontów , czyli zniszczenia oraz walki w okolicy, po których pozostały żołnierskie mogiły.

  Po częściowej mobilizacji  1 i 2 Armia Rosyjska przekroczyły granice Prus Wschodnich i rozpoczęły marsz w głąb terytorium niemieckiego. Po początkowych sukcesach przyszła jednak klęska w bitwie pod Tannenbergiem (17.08.- 2.09.1914).  Gen A. Samsonow popełnił samobójstwo ,olbrzymia rzesza żołnierzy rosyjskich dostała się do niewoli, pozostali w nieładzie wycofali się na teren dawnego Królestwa Polskiego. W ślad za nimi ruszyły oddziały Hindenburga i Ludendorffa. Rosjanie przegrupowali się na przedmościu modlińskim i płockim . Północne Mazowsze staje się terenem walk odwodowych. Siły rosyjskie skupiły się w operacji łódzkiej , a na terenach pomiędzy Przasnyszem a Lipnem działania były zabezpieczającej. Siły niemieckie, które dotarły do Sierpca i Raciąża zostały w początku listopada wyparte na linie rzeki Działdówki i częściowo okopały się . Starcia rozpoczęły się wraz z początkiem 1915 roku. Mimo ciężkiej zimy dochodziło do walk . Jednym z takich starć była kilkudniowa potyczka pod  Radzanów pomiędzy 10-22.01.1915 r.  Po bitwie pozostał cmentarz wojenny w lesie na Krzyżówkach .Miejscowa ludność z Bud Ratowskich, Grobelki, Bieżan , Ratowa, Kalasantowa I Radzanowa została zatrudniona przy zbieraniu zamarzniętych ciał poległych z pobojowiska.  Po przesunięciu linii frontu nastąpiła okupacja niemiecka. Już podczas niej miejsce pochówku zostało zgodnie z przepisami i wzorcami niemieckimi uporządkowane. Powstały wojskowe krzyże i ogrodzono miejsce drewnianym płotkiem. Front latem 1915 przesunięty został na wschód . Okolice cmentarza i pobojowiska zaczęły zabliźniać się porastając lasem. W 1918 na chwile przypomniano sobie o wydarzeniach pod Radzanowem. Polacy z POW działający w okolicznych miejscowościach , zaczęli pozyskiwać broń z rowów strzeleckich. Wydobyta z ziemi , przewożona była przez konspiratorów do Ratowa , gdzie była naprawiana i przygotowywana do narodowego zrywu jaki miał nastąpić z chwila osłabienia się państw Centralnych.   Jednak listopad roku 1918 przeszedł w miarę spokojnie w Radzanowie. Dowodzący komórka POW Walenty Lossman i jego ludzie przyglądali się jedynie odchodzącym ku granicy z Prusami Wschodnimi  żołnierzom niemieckim. Nastała wolna Polska!

  W dwudziestoleciu międzywojennym władze Polskie zgodnie z konwencjami międzynarodowymi w miarę środków finansowych dbały o żołnierskie mogiły. Były one uporządkowane i dbano o wygląd mogił, w których często pochowani byli także Polacy wałczący w armiach zaborców.

   Po  klęsce we wrześniu 1939 roku Radzanów z okolica został wcielony do utworzonej  Rejencji Ciechanowskiej. Władze niemieckie porządkowały sprawy mogił z Wielkiej Wojny. Mniejsze cmentarze  likwidowano , ekshumując szczątki i przenosząc je na cmentarz w Mławce, radzanowski cmentarz pozostał. Okupanci wzorem nekropoli z operacji łódzkiej odrestaurowali nagrobki , na mogiłach pojawiły się betonowe płyty (zatartymi już dziś napisami) Do prac tych wykorzystano miejscowo ludność i zaaresztowanych Polaków z więzienia w Mławie. Teren ogrodzono i z okolic Łaszewa pod Krzeczanowem wozami przywieziono wielki kamień – obelisk. Było to najprawdopodobniej w roku 1940. Przez cały czas okupacji teren ten był uporządkowywany przez wysyłanych do pracy na nim miejscowych. Po 1945 roku miejscowi szanowali miejsce , opowiadając młodszym pokoleniom historię mogił i bitwy z nim związanej, ale wraz z upływem czasu las zacierał ślady , a starzy ludzie umierali .

  Jedynie wielki kamień od czasu do czasu przypominał nielicznym o miejscu ostatniego pochówku dla tak wielu( Jak podają źródła niemieckie ok. 200 żołnierzy). Pod koniec lat 70 tych i on zniknął. Wywieziony w nocy przez ,,hieny cmentarne” bo  jak można nazwać inaczej tych , którzy rozkradają cmentarze. Kamień został za sprawa niejakiego Korytowskiego wywieziony do Mławy i ustawiony przed nowo wybudowanym gmachem Domu Rzemiosła, gdzie znajduje się do dziś . Czy jednak moralnie wiedząc o fakcie skąd pochodzi powinien nadal ta stać? Czy władze Mławy i ludzie związani z cechem nie powinni zadecydować o zwrocie kamienia i ustawieniu go na dawnym miejscu? Co  Państwo sądzą? Proszę o włączenie się do dyskusji w stulecie wybuchu Wielkiej Wojny i działań na Północnym Mazowszu.

 

Życie społeczne w parafii radzanowskiej. Kronika prafii cz.23

   Życie społeczne w parafii.

 

   W parafii Radzanów widzimy rozmaitość społeczeństwa. Są ubodzy nic nie posiadający, są chałupnicy, są drobni gospodarze, gospodarze średni i wreszcie obszarnicy.

   Radzanów sam , jako osada , posiada rozmaity element –  są tu gospodarze , chałupnicy, rzemieślnicy, kupcy, wśród których do niedawna  rej wiedli Żydzi. Radzanów dawniej posiadał oblicze wyraziście nieżyczliwe  względem swoich duszpasterzy. Skargi wychodziły prawie zawsze z Radzanowa, przykrości spotykały duszpasterzy przeważnie z pośród mieszkańców Radzanowa – słowem sama nazwa Radzanów już wystarczyła, aby odstręczyć wielu od kandydowania  na to beneficjum. Cokolwiek warunki się zmieniły z chwila przybycia mego  do parafii, ale nie na długo.  Początkowo z chęcią wielką wzięto się do dzieła, każdy z mieszkańców osady starał się odgadywać  myśli życzenia swego duszpasterza, ale stopniowo to osłabło, poczęto ,, postrzegać” proboszcza, wyrządzać mu przykrości. …

    W życiu osady pojawiła się wielka pycha – niektóre mieszkanki, nawet młode, zdaje im się, są wielkimi damami, którym proboszcz winien nadskakiwać, kłaniać się, a jakże, gdyż ja jestem pani x , czy też y. Mieszkańcy osady ogólnie są ubodzy, a właściwie niezamożni, ale ubierają się wyszukania – dwa razy dziennie zjeść , byle by się ubrać  jak najlepiej i imponować , jak im się zdaje otoczeniu. Inna wada powszechną dla takich miasteczek, to plotkarstwo. Nie liczą się z nikim i niczym, byleby kogoś ,,podciąć” , oszkalować, oczernić. Posługują się […]anonimami, korzystają z wszelkich  niewybrednych sposobów, byleby dokuczyć bliźniemu, a również księdzu. Brak poszanowania cudzej własności jest cecha bardzo wyrazistą. Rodzice nie wdrążają dzieci  do zachowania 7 mego przykazania, a przeważnie często pochwalają , o ile dziecko przyniesie cos cudzego do domu. Dzieci radzanowskie to istna plaga, szarańcza, która niszczy wszystko…. Co z takiego pokolenia wyrośnie? Starsi chodzą do kościoła, ale bardzo nieregularnie, dzieci zaś biegają po ulicach, rodzice o to nie dbają , aby dziecko prowadzić do Boga. Więcej dbają o swoje stroje, nawet zwierzęta domowe , aniżeli o to, co im  bóg powierzył najdroższego – duszę ludzką. Charakteryzując mieszkańców Radzanowa nie mogę pominąć jeszcze jednej wady – pieniactwa. Procesy, włóczenie się do Kuczborka ,, na sądy” to chleb powszedni. Widzi się ,, gorliwą” zakonnicę III go Zakonu , odmawiającą       ,, gorliwie” różaniec, spieszącą do Kuczborka na sprawę sądową. W ogóle charakterystyka mieszkańców Radzanowa jest raczej ujemna , aniżeli dodatnia.

    Wioski parafii to element różnorodny. Można podzielić na dwie kategorie” I wszą kategoria to mieszkańcy wiosek , które żyją życiem parafii, uczęszczają do kościoła, interesują się życiem religijnym i religijno – społecznym, chętnie noszą ofiary na budowę kościoła, II ga zaś kategoria  to ludzie żyjący  z dala od kościoła, nie interesują się życiem parafii, niechętni do ofiar na cele religijne.

  Do I wszej kategorii zaliczamy następujące  wioski :

  1. Luszewo
  2. Glinki
  3. Zgliczyn Witowy
  4. Zgliczyn Pobodzy ( starsza generacja to robi )
  5. Sławęcin
  6. Bieżany
  7. Trzciniec
  8.  Józefowo
  9. Dzieczewo(  dużo złodziei co prawda)
  10.  Bielawy Złotowskie
  11. Smólnia

 

Do II giej kategorii należy zaliczyć:

  1. Wróblewo ( obecnie dochodzi do normy)
  2. Bielawy Gołuskie
  3. Gołuszyn, Stawiszyn

 

Do I kategorii należy jeszcze dodać Ratowo, cegielnie Ratowską, Siciarz.

Plac Marszałka Piłsudskiego

Dziś mija kolejna rocznica śmierci Marszałka Józefa Piłsudskiego. W Radzanowie centralny plac nosi jego imię, ale na próżno jest szukać jakiejś tablicy czy popiersia tak wybitnego Polaka. Jednak nie zawsze tak było. Dzięki Panu Sewerynowi Brykalskiemu pozyskałem fotografie z odsłonięcia obelisku na Rynku w Radzanowie w 1937 roku.  Widoczni na zdjęciu są Ignacy Brykalski, Zofia Rybacka, Walenty Lossman, miejscowy aptekarz Borowski, nauczyciel Stanisław Pol i Feliks Sokołowski( pierwszy z lewej siedzący) . Do dziś  pozostało zdjęcie i obelisk na placu przykościelnym. Niemcy po zajęciu miejscowości w 1939 roku zniszczyli  tablice i płaskorzeźbę . Po wojnie jak wiemy starano się zatrzeć w świadomości rodaków pamięć o Panu Marszałku. Po 1989 roku była inicjatywa ustawienia w historycznym miejscu pamiątkowego kamienia. Powstał odlew  jednak radni nie wyrazili chęci podjęcia tematu , a wręcz blokowali inicjatywę. Dlatego nie doszło do ustawienia i odsłonięcia . a przygotowany kamień z popiersiem znajduje się u jednego z inicjatorów , ustawiony w ogrodzie . Czy Piłsudski zawita jeszcze kiedyś na radzanowski rynek? Może w ramach towarzystwa Rozwoju Gminy Radzanów czas na działanie.IMG_9917

Dzień Katolicko -Społeczny 1934 r. Kronika parafii cz. 21

Dnia 30 września 1934 r. w parafii naszej odbył się

,,Dzień Katolicko – Społeczny”

 

Z następującym porządkiem dziennym:

Godz. 11 ta ,,Veni Creator” – Suma, kazanie głosi ks. Dr. Czesław Kaczmarek, dyr. A.K. Od godz. 1.30 do godz. 3.30 obrady w sekcjach .

I  Sekcja Meższczyźni

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat ,, Katolicyzm w dobie obecnej” wygłosił ks. Jasiński z Płocka, sekretarz Generalny KSM

Referat,, Katolickie Stowarzyszenie Mężów nakazem chwili” wygłosił prezes KSM p. St. Żórawski

Dyskusja – Rezolucje

II  Sekcja Kobiet

a)zagajenie

b)Wybór prezydium

c) referat,, Rola kobiety w Akcji Katolickiej” wygłosiła Irena Grabowska z Płocka

d) referat,, Katolickie Stowarzyszenie Kobiet jego cele i środki” p. Maria Lyskówna z Niedzborza

e) dyskusja – rezolucja

III Sekcja Młodzieży męskiej

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat,, Młodzież katolicka w dobie obecnej” wygłosił p. Adrian Chełmiński z Franciszkowa , Prezes Dek. Rady A.K. , dekanatu żuromińskiego

Referat,, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży szkołą Życia” wygł. Zygmunt Rochowicz z Zgliczyna Witowego

Dyskusja – Rezolucje

Sekcja Młodzieży Żeńskiej

Zagajenie

Wybór prezydium

Referat ,, Młodzież przednią strażą Akcji Katolickiej” wygłosił ks. prałat J. Strojanowski , Asystent Kościelny KSMŻ

Referat,, KSMŻ kuźnią charakteru” wygł. Teresa Brykalska, prezeska KSMŻ od. Radzanów n/Wkrą

Dyskusja – Rezolucje

Godz. 3.30 – 4 przerwa, godz. 4 ogólne zebranie obradujących w sekcjach, zagajenie , wybór prezydium, referat,, Książka i gazeta jako Apostołowie A.K. „ wygł. Niemir , redaktor ,, Głosu Mazowieckiego”. Godzina 6 ta akademia ku czci Tajemnicy Odkupienia – referat ,, Odkupienie a świat współczesny” wygł. Jacenty Onyszkiewicz , redaktor,, Hasła Katolickiego” . Misterium Odkupienia. Na tym zakończono tak pracowity dzień – aby wydał on owoc – nakład bowiem był wielki- Zobaczymy!

 

Wrzesień 1935 r. Kurs o,, Rodzinie”.

    Stosownie do wskazówek nakazu D.J.A.K. kurs o Rodzinie przeprowadzono w Radzanowie. Odbył się on w remizie Straży Pożarnej. Prelegentami byli: ks. Kan. Józef Jarominek, proboszcz z Dąbrowy, p. Alicja Byszewska z Woli Szydłowskiej, par. Wyszyny oraz p. Mecenas Leonard Rudowski z Płocka. Sala była wypełniona, chociaż wpuszczano tylko za okazaniem zaproszenia. Przewodniczył p. Ignacy Abczyński, właściciel Sławęcina.

Bitwa o Grobelkę 10-21.01.1915r.

Bitwa o Grobelkę 10-21.01.1915. W 100 lecie wybuchu Wielkiej Wojny.

Na zdjęciu żołnierz niemiecki Hans Gallasch z dziecmi z Ratowa. 1914/1915r. Fot. zbiory Marka Kowalczyka

    O dłuższego czasu zabierałem się do napisania materiału dotyczącego walk w okolicach Radzanowa nad Wkra na przełomie 1914 / 1915 roku. Przyszedł więc czas w stulecie wybuchu tego strasznego konfliktu.

    Strzały w Sarajewie i propaganda jaka w tamtym czasie funkcjonowała zrobiły swoje. Ale jak każdy konflikt w szkicach sztabu wygląda uporządkowanie i logicznie , w następstwie działań ulega zmianom, które najczęściej wymykają się z pod kontroli planistów. Wojna zaplanowana jako błyskawiczna  przez von Moltkego i Schliffena oraz tercet Paryż – Londyn – Moskwa  stała się długotrwałym wyniszczającym konfliktem. Ważnym teatrem działań stał się front wschodni. Rosyjskie armie Niemna i Narwi ruszyły początkowo jak walec na Prusy Wschodnie  zajmując kolejne tereny wydawali się niezwyciężeni przy skromnych siłach niemieckich. Dopiero wydzielenie oddziałów z frontu zachodniego i zmiana dowództwa zmieniają sytuacje. Hindenburg i Ludendorff w wielkiej bitwie manewrowej pokonali armię gen Samsonowa  i przeszły do kontrnatarcia, którego efektem było przejście granicy i siły niemieckie znalazły się na Północnym Mazowszu. Jednak musieli spowolnić swój marsz ze względu na skromne siły jakimi dysponowali.      Rosjanie ściągają posiłki reorganizują się i chcą wypchnąć siły Hindenburga z Kraju Przywiślańskiego . Następuje kolejna faza działań tzw. II działania mazurskie. Niemcy zostają zmuszeni do odwrotu ,a całość działań skupia się na terenach okolic Mławy i Przasnysza gdzie toczona była krwawa bitwa a miasto przechodziło z rąk do rąk.

     Tereny w okolicach Radzanowa , były trudne do działań wojennych ze względu na rozlewiska rzeki Wkry i wszechobecnych bagnach tworzących tzw. Mazowieckie Polesie. Grupa generała Gallwitza zabezpieczała teren od Bońkowa Kościelnego poprzez Radzanów , Bieżuń  do Lutocina. W rejonie Radzanów- Ratowo – Grobelka – Budy Ratowskie działały : 

Landwehr Infanterie Regiment 5,

Landwehr Infanterie Regiment 61,

Jäger Bataillon 4

oraz z różnych batalionów Landsturmu (głównie Landsturm Bataillon Briesen) oraz oddziały 2 Dywizji Kawalerii  jak podaje  Max Dehnen w “Die Kriegsgräber in Ostpreussen von 1914/15”. Wycofały się one na linie rzeki Wkry spod Sierpca i Drobina , ulokowały się w rejonie Radzanowa – Ratowa w połowie listopada 1914 r. W Bońkowie Kościelnym stykały się z Grupą Zastrowa operująca w okolicach Mławy, w okolicy Bieżunia z jednostkami operującymi na przedmościu płockim. Naprzeciwko nim stanęła I Armia Rosyjska . W okolicy Radzanowa działała IV Dywizja Syberyjska i I Turkmeńska . Obydwie strony oddzielała rzeka Wkra, za która Niemcy okopali się ,szczególnie umacniając miejsca dogodne do przeprawy. W działaniach skupiono się na elementach zaczepnych i podjazdowych. Przełom 1914/1915 upłynął w miarę spokojnie .Do walk dochodzi pomiędzy 10 a 22 stycznia 1915. Radzanów zostaje w dużej mierze zniszczony. Rejonem największych starć jest Grobelka, Budy Ratowskie , Bieżany i Kalasantowo. Sztab niemiecki stacjonuje w klasztorze pobernardyńskim w Ratowie. Rosjanie mimo wielu ataków zostają zmuszeni do wycofania się na przedmoście modlińskie po przegranej bitwie pod Przasnyszem. Na polach bitwy pozostają ciała zabitych zastygłe w makabrycznych pozach , utrwalone przez mróz . Niemieccy dowódcy rozkazują miejscowym mieszkańcom pozbierać ciała . Przewiezione zostają na miejsce ostatniego spoczynku na chłopskich furmankach.  W lesie przy drodze Radzanów Wróblewo zostaje utworzony Kriegerfriedhof Ratowo-Radzanow. Spoczywa tu 50 żołnierzy armii niemieckiej i 112 żołnierzy armii rosyjskiej. Dzięki pomocy Piotra z Olsztyńskiej Strony Rowerowej i pasjonatów historii ze Stowarzyszenia Tradytor ustalone zostały dane pochowanych (stopień wojskowy i nazwisko) pochodzą one z książki: M. Dehnen “Die Kriegsgräber in Ostpreussen von 1914/15”,Würzburg 1966, s. 153. Imiona, nazwy jednostek wojskowych oraz daty śmierci uzupełnił p. Günther Fuchs na podstawie Preußische Verlustlisten nr 137, 138, 141, 148 i 149 ze stycznia i lutego 1915 r.

 

 

  1. Lüking Heinrich, Vize Feldwebel, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  2. Becker Wilhelm, Gefreiter, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  3. Völz, Gefreiter, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  4. Bork Karl, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  5. Itschinski, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  6. Kuletzki, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  7. Oliß Artur, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  8. Süß Fritz, Landwehrmann/Ers. Res, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  9. Westkämper /Langenstroer Heinrich, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  10. Weber August, Landwehrmann, LwIR 5   † 17-19.01.1915
  11. Küster Wolfram, Offz.-Stellvertreter, LwIR 5   † 17.01.1915
  12. Rodekamp, LwIR 5   † 17.01.1915
  13. Rewald Karl, Ers. Res., LwIR 5   † 17.01.1915
  14. Schumacher, LwIR 5   † 17.01.1915
  15. Tomm, Wehrmann, LwIR 5   † 17.01.1915
  16. Bedziulla/Bendzulla Wilh., Landwehrmann/Musketier, LwIR 59?/LwIR 61   † 17.01.1915
  17. Rudnick, Unteroffizier, FAR 35   † 1915
  18. Halke, Landwehrmann, LStBatl. Cottbus II   † 1915
  19. Strauß, Gefreiter, LStBatl. Eisenach   † 1915
  20. Sauermilch, Landsturmmann, LStBatl. Eisenach   † 1915
  21. Gerth Julius, Gefreiter, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  22. Felski Thomas, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  23. Kilischewski/Kilichowski Johann, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  24. Klabuhn Ferdinand, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  25. Kruschewski/Kruczewski, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  26. Müller Albert, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  27. Zitz/Zilz Friedrich, Landsturmmann, LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915
  28. Kahlenberg Fritz, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  29. Schwarz Josef, Jäger/Reservist, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  30. Teitge Fritz, Jäger/Reservist, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  31. Windisch Paul, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  32. Zimmer, Jäger, JägBat. 4   † 10-18.01.1915
  33. Mann Friedrich, Vize Feldwebel/VWachtmstr., DragR 2   † 16-22.01.1915
  34. Duphorn Ernst, Unteroffizier, DragR 2   † 16.-22.01.1915
  35. Materne, Gefreiter, UlanR 3   † 1915
  36. Beckmann, Ulan, UlanR 3   † 1915
  37. Reuter, Ulan, UlanR 3   † 1915
  38. Israel, Husar, HusR 12   † 1915
  39. Schmalz, Gefreiter, JägBat. 4   † 1915

2 nieznanych żołnierzy LwIR 5 (Fw Kleibömer?)   † 17.01.1915

2 nieznanych żołnierzy LStBat. Briesen   † 10-17.01.1915

7 nieznanych żołnierzy JägBat. 4   † 10-18.01.1915

112 nieznanych żołnierzy rosyjskich   † 1915

        Cmentarz  czasie działań I Wojny Światowej i okresie  międzywojennym był ogrodzony i uporządkowany. Stały na nim drewniane krzyże zgodne ze wzorem wprowadzonym przez Sztab Niemiecki. W czasie II wojny światowej Niemcy w sporej części ekshumowali z innych miejsc szczątki poległych przenosząc je na cmentarz w Mławce. Radzanowska nekropolia przetrwała. Została na rozkaz Niemców uporządkowana. Pojawiły się betonowe płyty i nowe ogrodzenie. Jako obelisk był także masywny kamień, który w końcówce lat 70 tych został nocą ,,skradziony” i ustawiony przed Domem Rzemiosła w Mławie( Opiszę tą sprawę w oddzielnym  artykule). Las zarastał mogiły, umierali ludzie ,którzy pamiętali czasy powstania cmentarza. Pamięć o tych wydarzeniach zanikała. W ostatnim czasie przy okazji uroczystości 150 lecia bitwy  pod Wróblewem , podczas Powstania Styczniowego, dzięki ks. rektorowi Bogdanowi Pawłowskiemu z Ratowa oraz  Nadleśnictwu w Dwukołach teren ten został uporządkowany i ogrodzony .

   Walczyły wie armie ,dwa układy polityczno militarne , ale ginęli żołnierze , połączyła ich wspólna mogiła w północno  mazowieckim lesie, nad Wkra nieopodal Radzanowa.

Stowarzyszenia katolicki w parafii Radzanów.Kronika parafii cz.19.

KSM – Katolickie Stowarzyszenie Mężów oraz KSK – Katolickie Stowarzyszenie Kobiet.

 

  Z początku , jak zwykle to bywa, ochoczo się wzięto do pracy, zapał udzielił się wielu, zdawało się ,ze gotowi jesteśmy przebudować świat. Oprócz ideologii , z która zajmowaliśmy się na zebraniach w obszernych referatach, połączonych z dyskusja, zwracaliśmy uwagę na stronę praktyczną, dokształcano się  w dziedzinie zawodowej, a więc zainicjowano kurs wieczorowy rolniczy, sprowadzanie drzewek owocowych, zboża, jak : żyto, len , rzepak letni, kartofle , zajęliśmy się pszczelarstwem – ks. Henryk Lipka , proboszcz z Niedzborza umiał zachęcić do tej gałęzi gospodarstwa , dotąd niedocenianej i niewykorzystanej, dużo na zebraniach było mowy o podniesieniu handlu polskiego , o odżydzeniu naszego miasteczka, często na tym się kończyło. Uroczystością wielka dla KSM było poświęcenie własnego sztandaru. Odtąd , mając sztandar własny , winniśmy pod nim stać  i całym poświęceniem  i zaparciem , jednakowoż ,Zycie często innego przynosi. Przykrym przykładem w życiu naszej organizacji był zjazd w Częstochowie we wrześniu 1937 roku. Radowało się serce, patrząc na te, 100 tysięczna armię Chrystusa,, aciem bene ordinatam” , na ten rozmodloną tłum  głów  chylących czoło i składających serce swe Pani , co Jasnej broni Częstochowy. Nasza pielgrzymka diecezjalna nie była liczna, mam wrażenie ,że gdyby więcej dołożono starań , mogłaby być jedna z pierwszych. W pielgrzymce Częstochowskiej z parafii radzanowskiej wzięło udział 40 osób. Ślubowanie jasnogórskie  w dniu 14 stycznia 1938 r. powtórzono w kościele parafialnym naszym i zawieszono na obrazie M. Bożej Zgliczyńskiej specjalne votum , stanowiące kopie ryngrafu jasnogórskiego. W dniu tym parafia obchodziła czterdziestogodzinne nabożeństwo , ludzi za tem było wiele, organizacje wystąpiły ze sztandarami, votum zaś podaje z prośba o zawieszenie  takowego na obrazie , sędzia Ignacy Abczyński , właściciel Sławęcina. Prezesem KSM od początku istnienia był Szymon Śniegocki z Radzanowa.

    Kobiety nie ustępują w pracy i one zaprawiają się w kwestiach gospodarstwa domowego przez urządzanie kursów , specjalne pogadanki, zajmują się urządzaniem gwiazdki dla ubogiej dziatwy, prowadza ochronkę  od 1 czerwca 1936 r. , której kierownicza siła jest pełna oddania się sprawie siostra Perpetyna ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek w Ratowie. KSK poświeciło uroczyście swój sztandar w uroczystość Bożego Ciała  1935 r. Biorą również udział w pielgrzymce do Częstochowy, dokąd z całej polski zjechało 80000 kobiet. Z naszych członków wzięło udział w pielgrzymce 25 osób.

Zaznaczyć musze ,ze organizacje te słabną, nie widzę przynajmniej tego ducha i zapału, jaki cechował w chwili powstania. Zjawisko to musze złożyć na karb zmaterializowania, jakie ogarnęło nasza wieś , dalej brak jasnego przejrzystego programu, bo szukanie dróg nie może sprzyjać rozwojowi organizacji, jest to eksperyment, który tworzy trudności  z jednej , a zniechęcenie z drugiej strony . 10 kobiet wzięło udział w kongresie Eucharystycznym w Płocku. Prezeska od chwili powstania tej organizacji jest pełna poświecenia Maria Budzyńska de domo Abczyńska z Sławęcina. Zastęp liczny KSK pracuje w Sławęcinie. Na terenie parafii , oprócz wyżej wzmiankowanych organizacji Akcji katolickiej, rzutują dwa oddziały młodzieżowe KSMŻ i KSMM oddziały Zgliczyn. Pierwotnie tworzyły one całość  z oddziałem radzanowskim , później jednakowoż  w skutek antagonizmów, młodzież zgliczyńska , prowadzona ambicja utworzyła w roku 1937 oddziały rodzime. Pierwszym prezesem KSMM oddział Zgliczyn  był Wincenty strzelec, pierwsza prezeską Janina Płocharska. Oddziały te małoliczebne , jednakowoż rozwijały się dobrze, bo w grę wchodziła szlachetna rywalizacja. Organizacje te obecnie z trudem  wielkim ale Ida naprzód. Oddział KSMM Zgliczyn funduje sobie sztandar, tylko zbyt mało druhów stanie pod sztandarem, KSMM Zgliczyn posiada mała ilość członków. Prezesem KSMM Zgliczyn jest Józef Polczyński, prezeska KSMŻ jest Jadwiga Strzelcówna z Zgliczyna Witowego.

Omawiając organizacje młodzieżowe na terenie parafii będące, trudno pominąć milczeniem krótkotrwałe  SMPŻ w Ratowie. Organizacja ta zajęła się cała duszą Michalina Czechowska, nauczycielka, późniejszy zdecydowany wróg organizacji katolickich. Pod opieką ks. Seweryna Kownackiego  , kapelana Sióstr Misjonarek , organizacja ta rozwijała się pomyślnie, ale , gdy ks. kapelan wyszedł na stanowisko proboszcza  do Pawłowa, ciężar prowadzenia SMPŻ przypadł w udziale Siostrom Misjonarkom, zwłaszcza, że patronka Michalina Czechowska przeniesiona została z Ratowa na takie stanowisko do Radzanowa. Ponieważ siostry nie znały ducha organizacji SMPŻ , pragnęły wszelkie druhny przerobić na zakonnice, uczynić z tej organizacji coś w rodzaju postulatu, czy też nowicjatu do ich zgromadzenia . To zniechęciło całkiem , ustąpiły, a Płock zmuszony był oddział zlikwidować.

    W Dzieczewie za pobytu nauczyciela Eugeniusza Ulanowskiego, człowieka pełnego dobrych chęci, chociaż bardzo zmiennego, powstało również SMPŻ – patronką została Ludwiczakowa z Dzieczewa. Dotąd istniało to stowarzyszenie dopóki wyżej wzmiankowany nauczyciel mieszkał w Dzieczewie. Po jego wyjściu trudności w prowadzeniu tej organizacji, okazały się wielkie do tego stopnia, że SMPŻ  w Dzieczewie zlikwidowano. Wprawdzie ks. prałat Strojanowski, Sekretarz Generalny, obecnie Asystent, po kilkukrotnie jeździł do tej wioski, pragnąc wznowić istnienie organizacji, jednakowoż próżne były jego wysiłki.

Stan liczebny parafii radzanowskiej w 1936 roku.Kronika parafii cz.18

Stan liczebny parafii radzanowskiej w 1936 r. Kronika cz.18.

       Demografia w każdym społeczeństwie jest istotnym elementem funkcjonowania społeczeństwa , jego przyszłości i szans na zachowanie zdrowej rozwojowej substancji. W środowisku lokalnym przy zmieniającej się strukturze jest to aż nadto widoczne . Dlatego niektórych wymienianych w przeszłości miejscowości już dziś nie ma i proces zanikania postępuje. Zobaczmy wiec to na przykładzie parafii radzanowskiej i spisu jaki pozostawił ks. Józef Jagodziński :

   ,,Od swego przybycia do parafii Radzanów odbywałem Kolendę co dwa lata – wyniki Kolendy  skrupulatnie notowałem. Jeden z takich spisów – ostatni , bo pochodzący z roku 1936 o stanie liczebnym parafii radzanowskiej pragnę umieścić w kronice, aby świadczyły :

 

Lp.

Miejscowość Mężczyźni Kobiety Razem
1. Zieluminek 33 39 72
2. Brzeźnia 8 5 13
3. Zgliczyn Witowy 129 163 292
4. Wygoda 3 3 6
5. Trzciniec 38 35 73
6. Józefowo 47 53 100
7. Wilewo 41 35 76
8. Luszewo 140 153 293
9. Kalasantowo 19 21 40
10. Zgliczyn Pobodzy 104 109 213
11. Zgliczyn[Kliny] 11 12 23
12. Pełki 34 24 58
13. Wieluń 103 91 194
14. Wróblewo 239 253 492
15. Sławęcin 180 179 359
16. Ratowo 142 195 337
17. Cegielnia Ratowska 38 36 74
18. Bielawy Złotowskie 120 125 245
19. Drzazga 20 18 38
20. Glinki 163 169 332
21. Stawiszyn Łaziska 95 103 198
22. Głodowo 20 21 41
23. Budy Brzeziny 11 15 26
24. Dzieczewo 128 129 257
25. Agnieszkowo 23 25 48
26. Smólnia 11 10 21
27. Siciarz 43 42 85
28. Marianówko 37 41 78
29. Radzanówek 43 44 87
30. Marysin 19 13 32
31. Gołuszyn 71 74 145
32. Borki 9 10 19
33. Ludwinowo 13 8 21
34. Bielawy Gołuskie 112 119 231
35. Radzanów 561 589 1150
36. Budy Ratowskie 4 4 8
37. Bieżany 44 48 92
Razem

5842 osoby

Do tych powyższych danych musimy dodać jeszcze społeczności niekatolickie . W Radzanowie mieszkała spora grupa ludności judaistycznej , a w Józefowie ewangelicko – augsburskiej.